Spółdzielnie i wspólnoty podnoszą opłaty przez KSeF. Dlaczego?
KSeF sporo namieszał w księgowości spółdzielni. Odbija się to na opłatach dla mieszkańcach Fot. marekusz / Shutterstock

Opłaty w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych mogą drastycznie wzrosnąć już 1 kwietnia. I to nie będzie żart na prima aprilis, ale niespodziewany efekt uboczny Krajowego Systemu e-Faktur. Dlaczego coś, co miało ułatwić księgowość, na razie ją utrudnia?

REKLAMA

W naTemat pisaliśmy już, że od początku 2026 roku mieszkańcy bloków mierzą się z coraz wyższymi rachunkami. Nawet w mniejszych miejscowościach oraz w starszym budownictwie bariera 1000 zł za czynsz przestała być rzadkością. Niestety od przyszłego miesiąca może być jeszcze gorzej i tym razem nie jest to związane z m.in. rosnącymi kosztami energii.

E-faktury za prąd nowym problemem spółdzielni w całej Polsce

Rewolucja w fakturowaniu zafundowała zarządcom nieruchomości... jeszcze więcej biurokracji. "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że wprowadzony 1 lutego KSeF wymusił zmianę sposobu fakturowania dostaw prądu. Zamiast zbiorczego zestawienia firmy wystawiają teraz osobny dokument dla każdego licznika w bloku.

"Zanim wszedł w życie KSeF, jedna ze spółdzielni mieszkaniowych – nieduża – dostawała miesięcznie do 10 faktur za prąd. Teraz otrzymała do zaksięgowania 170 sztuk" – czytamy w artykule "DGP".

I każda taka e-faktura musi być oddzielnie sprawdzona i wprowadzona do systemu. Spółka Enea potwierdziła dziennikarzom, że "rozliczenie dla każdego punktu poboru energii jest rejestrowane w systemie oddzielnie" i wynika to bezpośrednio z nowych wymogów KSeF.

Koszty zarządzania blokiem mogą pójść w górę

Za dodatkową pracę księgowych ostatecznie zapłacą lokatorzy w swoich miesięcznych opłatach. Obsługa tak gigantycznej liczby faktur po prostu zwiększa koszty zarządzania. Niektóre podmioty już teraz wprowadziły podwyżki.

"DGP" przypomina, że już w styczniu jedna ze wspólnot mieszkaniowych w Trójmieście podniosła opłaty za zarządzanie o ponad 17 proc. Jednym z powodów podwyżki były właśnie koszty wdrożenia KSeF.

Dodatkowym utrudnieniem dla zarządców jest brak spójności w przesyłanych plikach XML. Np. terminy płatności potrafią być wpisane w innych polach niż te, które systemy księgowe zaciągają automatycznie. To też zmusza pracowników do ręcznego przeszukiwania danych i dodatkowej pracy.

Powszechny KSeF od 1 kwietnia spowoduje jeszcze większy chaos

Od lutego system objął największych graczy rynkowych, ale to od 1 kwietnia dołączą do niego średnie i małe przedsiębiorstwa oraz większość mikro. To wtedy do tysięcy nowych e-faktur za prąd dołączą kolejne, np. za wodę czy śmieci.

– Wszystkie te problemy mają jedno źródło: brakuje jednolitych standardów w zakresie sposobu wystawiania faktur – komentuje w "DGP" Patrycja Kubiesa z kancelarii KiB.

"DGP" podaje, że zarządcy nieruchomości domagają się pilnej reakcji Ministerstwa Finansów. Ich zdaniem jedynym ratunkiem jest narzucenie dostawcom mediów stosowanie ujednoliconych e-faktur. Czasu na zmiany jest jednak mało, bo KSeF na pełnych obrotach zacznie działać już w przyszłym miesiącu.