Czarnek kontra OZE. "To kopanie się z Braunem"
Jakub Wiech w rozmowie z naTemat punktuje pomysły Przemysława Czarnka. "Ma problem z liczeniem do ośmiu". fot. naTemat

Hasło "OZE-sroze", zapowiedź wyjścia Polski z systemu ETS i pomysł obniżenia podatków na paliwa – polityczne deklaracje Przemysława Czarnka wzbudziły falę komentarzy. Zdaniem dziennikarza i analityka energetycznego Jakuba Wiecha większość z nich ma niewiele wspólnego z realną polityką energetyczną. – To wygląda jak cyniczna gra polityczna – ocenia w rozmowie z naTemat.

REKLAMA

Kandydat PiS na premiera uderza w odnawialne źródła energii i zapowiada radykalne zmiany w energetyce. Problem w tym, że – jak wskazuje w rozmowie z naTemat Jakub Wiech, dziennikarz, analityk i redaktor naczelny Energetyka24.com – fakty często przeczą tej narracji. Własna instalacja fotowoltaiczna Przemysława Czarnka, realia unijnego prawa czy ekonomia węgla pokazują zupełnie inny obraz.

Jakub Wiech o Przemysławie Czarnku: Ma problem z liczeniem do ośmiu

Jednym z najgłośniejszych wątków ostatnich dni stała się wypowiedź Przemysława Czarnka o fotowoltaice i sławetne już stwierdzenie "OZE-sroze". Polityk stwierdził nawet, że zainwestował około 8 tys. zł w instalację i mimo oszczędności na rachunkach uważa ją za... nieopłacalną.

Zdaniem Jakuba Wiecha ta argumentacja jest po prostu nielogiczna.

– Jeżeli pan minister mówi, że zainwestował 8 tys. zł w fotowoltaikę i obniżył rachunek za prąd o 1500 zł rocznie, a potem twierdzi, że to się nie opłaca – to ewidentnie jest tu problem z liczeniem do ośmiu – podkreśla.

Co więcej, przypomina Czarnkowi, że ten, gdy był jeszcze ministrem edukacji w rządzie PiS, zachwalał inwestycje w ramach Polskiego Ładu, jak choćby budowę nowoczesnych przedszkoli, które są zasilane energią odnawialną.

– Jeszcze wtedy OZE to nie było "sroze". To były naprawdę piękne czasy, kiedy tacy ludzie, jak pan minister Czarnek, nie musieli się kopać z Grzegorzem Braunem o wyborców, którzy wierzą w żydowskie bunkry pod CPK – ostro punktuje kandydata PiS na premiera Jakub Wiech.

Dotacja z systemu, który... chce zlikwidować

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Instalacja fotowoltaiczna kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka najprawdopodobniej została częściowo sfinansowana z programu "Mój Prąd". Problem w tym, że był on finansowany z pieniędzy pochodzących z systemu handlu emisjami ETS – systemu, z którego polityk chce Polskę wyprowadzić.

– Program Mój Prąd był finansowany ze sprzedaży uprawnień do emisji, czyli z ETS-u, z którego pan minister Czarnek chce wyjść – mówi Jakub Wiech.

I, jak dodaje, ustawą nie da się wyprowadzić Polski z ETS-u. Jedyną drogą jednostronnego wyjścia byłoby wyjście Polski z Unii Europejskiej. – Do czego, mam nadzieję, żaden polityk w Polsce nie dąży – podkreśla ekspert.

Węgiel jako polityczny slogan

Przemysław Czarnek i część polityków prawicy często wracają też do narracji o powrocie do węgla. Tymczasem – jak wskazuje Jakub Wiech – realia ekonomiczne są zupełnie inne.

– W zeszłym roku sektor węglowy przyniósł w Polsce 8,2 mld zł straty, a rok wcześniej prawie 12 mld. Warto też przypomnieć, że to rząd PiS zbudował najwięcej OZE w historii kraju i doprowadził do najszybszych spadków wydobycia węgla w historii Polski – podkreśla nasz rozmówca.

Zdaniem Wiecha większość głośnych deklaracji dotyczących energetyki ma charakter czysto polityczny – i jest skierowana do konkretnego elektoratu.

– To jest tylko retoryka wyborcza ukierunkowana na odbijanie wyborców, którzy przeszli do innych partii. Polska energetyka stoi dziś przed poważnymi wyzwaniami i wymaga stabilnej strategii, a nie medialnych haseł – zaznacza.

Jak dodaje, nie stać nas na budowanie polityki państwa pod kątem robienia zasięgów w mediach społecznościowych.

W ocenie analityka realna debata o energetyce jest możliwa – i potrzebna. Polska mogłaby aktywnie wpływać na kształt polityki energetycznej UE i reformować ją tak, aby była korzystniejsza dla gospodarki. Problem w tym, że zamiast tego dominują polityczne slogany.

Całą rozmowę z Jakubem Wiechem obejrzyj na kanale YouTube naTemat.