TUI organizuje wakacje w Zakopanem
Zakopane w ofercie biura podróży TUI. Z opisem mieli rozmach Fot. wfond/Shutterstock

Polska jest pięknym krajem i nam nie trzeba tego tłumaczyć. Zwiedzamy ją na własną rękę i cieszymy się naturą czy zabytkami. Teraz naszego folkloru będą mogli zasmakować także Brytyjczycy. Do oferty TUI trafiły bowiem wczasy w Zakopanem. Ciekawe, czy po takim opisie rzeczywistość ich nie rozczaruje.

REKLAMA

Duże biura podróży nieczęsto oferują swoim klientom zorganizowane wakacje w Polsce. Sytuacja ta pogorszyła się po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy na takie wczasy przestali do nas przyjeżdżać Amerykanie. Latem 2026 roku zorganizowany urlop w naszym kraju będą mogli jednak spędzić klienci TUI z Wielkiej Brytanii. Biuro podróży kusi niskimi cenami i bajkowym opisem. Problem w tym, że niektóre obietnice są ciut naciągnięte.

TUI zabierze Brytyjczyków na wakacje do Polski

O nowej ofercie brytyjsko-irlandzkiego oddziału TUI poinformowała "Rzeczpospolita". Wycieczki do Zakopanego mają być dostępne od maja do września, a ceny zaczynają się od 616 funtów za tydzień bez wyżywienia, czyli ok. 3 tys. zł. Wiosna i lato to idealny okres, bo powinno tam być już ciepło i w przypadku większości szlaków bez śniegu i oblodzeń.

Zakopane pojawiło się w sprzedaży w ramach oferty Lakes & Mountains jako tańsza alternatywa dla alpejskich kurortów. W ogłoszeniu wychwalana są drewniana zabudowa, źródła termalne, jeziora czy łąki pełne kwiatów. Nie zabrakło też wspomnienia, że piwo i pizza kosztują mniej niż 10 funtów.

Dodatkową zaletą Zakopanego ma być bliskość Krakowa, który brytyjscy turyści uwielbiają. W połączeniu z lotami na pokładach easyJet i Ryanaira TUI daje klientom możliwość zorganizowania krótkiego 4-dniowego wypadu, jak i spędzenia 10-dniowego urlopu w Polsce. I tylko pytanie, czy turyści nie poczują się zawiedzeni?

Reklamują Zakopane jako miasto z jeziorami. Tylko że do nich trzeba dojść

TUI, reklamując Zakopane jako miejsce słynące ze szmaragdowych jezior, nieco nagiął rzeczywistość. Warto bowiem pamiętać, że w mieście nie ma żadnego jeziora. Te najlepiej znane jak Morskie Oko, Dolina Pięciu Stawów, Czarny Staw pod Rysami czy Czarny Staw Gąsienicowy są w górach i trzeba tam dojść.

A przeprawa nie będzie łatwa. Żeby zobaczyć Morskie Oko czy Dolinę Pięciu Stawów, trzeba najpierw busem lub autem dojechać do Palenicy Białczańskiej. To już 30-40 minut drogi. Później zostaje jeszcze długa wędrówka. Nad Morskie Oko idzie się ok. 2-2,5 godziny w zależności od kondycji. Droga do Doliny Pięciu Stawów to 3 godziny albo i dłużej.

Dlatego reklamowanie Zakopanego jako miejsca znanego z jezior jest dużym skrótem myślowym. Takim mierzącym przynajmniej 7-8 kilometrów. Niemniej warto pamiętać, że Brytyjczykom długie wędrówki nie są obce, więc może nasze Tatry przypadną im do gustu.

I oby tylko na koniec nie przestraszyły ich tłumy innych turystów. Ostatecznie stwierdzenie "Zakopane emanuje klasycznym klimatem z dala od utartych szlaków" zawarte w opisie oferty ma raczej niewiele wspólnego z rzeczywistością.