
Lotnisko Chopina jest największym portem w Polsce i każdego dnia obsługuje dziennie kilkadziesiąt tysięcy turystów. Jeden z nich wpadł na fatalny pomysł i zaczął transmitować na żywo swój pobyt na lotnisku. Myślał, że będzie nieuchwytny, ale srogo się przeliczył.
Zasady bezpieczeństwa na lotniskach w całej Europie są surowo przestrzegane. Nie inaczej jest na Lotnisku Chopina, gdzie każde znalezienie bagażu pozostawionego bez opieki oznacza wkroczenie do akcji służb. A często także ewakuację portu. Jednak niektórzy mają znacznie bardziej kreatywne pomysły na łamanie lotniskowych zasad. Streaming na żywo był szczytem głupoty.
Relacjonował na żywo z Lotniska Chopina. Myślał, że nikt go nie złapie
Straż Graniczna ujawniła informacje o poważnym incydencie z końca stycznia 2026 roku. Jak się okazało, jeden z mieszkańców Warszawy, który miał polecieć do Barcelony, postanowił relacjonować na żywo każdą chwilę pobytu w porcie.
Mężczyzna był wyposażony w kamerkę nasobną, czyli taką, którą można przyczepić np. do ubrania. Cały problem polegał na tym, że podróżny nie wyłączył sprzętu i nie zatrzymał relacji także w momencie kontroli bezpieczeństwa. W ten sposób pokazał nie tylko przebieg kontroli, ale i wnętrze skanera RTG, ponieważ nie wyłączył urządzenia na czas jego sprawdzania.
"Nagranie zostało zauważone i zabezpieczone przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo portu lotniczego. Materiał następnie przekazano o dalszego procedowania funkcjonariuszom z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie. Dzięki temu funkcjonariusze ustalili tożsamość autora transmisji i wezwali go do stawiennictwa w placówce" – poinformowała Straż Graniczna.
Zobacz także
600 osób zobaczyło nielegalny materiał. Turysta z Lotniska Chopina słono za to zapłaci
Kiedy do drzwi "gwiazdy sieci" zapukali funkcjonariusze, mężczyzna przyznał się, że zrobił to z myślą o widzach. Dodatkowo przekazał, że relację na żywo z Lotniska Chopina obejrzało ok. 600 osób.
Przypomnijmy, że w strefie kontroli bezpieczeństwa nielegalne jest nawet robienie zdjęć, a co dopiero nagrywanie tego ważnego procesu i transmitowanie go online. W związku z tak poważnym naruszeniem zasad lotniska mężczyznę ukarano grzywną w wysokości 3 tys. zł.
