
Kryzys na Bliskim Wschodzie boleśnie wypunktował, jak bardzo bywamy nieprzygotowani do urlopów. Niestety, wakacje w czasach niepewności wymagają od nas racjonalnego myślenia, a nie poddawania się wyjazdowemu uniesieniu. Dlatego zebrałam dla was 7 żelaznych zasad, które stanowią pewnego rodzaju przewodnik po bezpiecznym podróżowaniu.
Już na samym początku podkreślmy jedno. Nie ma ubezpieczenia, zasad czy rozwiązań, które zagwarantują wam 100-procentowe bezpieczeństwo podczas urlopu. Zawsze ktoś może was okraść, lot będzie opóźniony lub odwołany z powodu strajku albo dojdzie do blackoutu. Sztuka polega jednak na tym, aby być gotowym na każde możliwe rozwiązanie. W tym poradniku podpowiem wam, jak to zrobić.
Zasada 1: zabezpiecz się już na etapie rezerwacji lotu, hotelu lub wycieczki
Zasady zawarte w tym punkcie nieco przeczą idei "taniego podróżowania". Za zabezpieczenie naszych wakacji trzeba bowiem czasami nieco dopłacić. Jednak ostatecznie spokój podczas urlopu jest wart znacznie więcej niż kilkadziesiąt lub kilkaset złotych.
Zaczynamy bowiem od ubezpieczenia. Najłatwiej będą miały osoby, które podróżują z biurami podróży. Tam mogą kupić opcje, dzięki którym odzyskają swoje pieniądze w przypadku choroby czy utraty pracy. Za nieco wyższą kwotę niektóre biura dają możliwość bezpłatnej zmiany kierunku lub terminu podróży albo zwrot wpłaconych pieniędzy w formie vouchera. Takie gwarancje to najczęściej koszt nie większy niż ok. 10 proc. waszej rezerwacji.
W przypadku podróży na własną rękę jest nieco trudniej. Tu warto korzystać z usług tradycyjnych, a nie tanich linii lotniczych. Emirates, LOT, Lufthansa itp. w swoich taryfach mają możliwość zmiany terminu lub kierunku podróży.
Natomiast szukając noclegu, zawsze wybierajcie opcję, która pozwala na odwołanie rezerwacji do ostatniej chwili. Na Booking.com taka opcja często jest dodatkowo płatna, ale różnice z reguły nie są duże.
Zasada 2: Sprawdzaj komunikaty MSZ i zarejestruj się w systemie Odyseusz
Jeszcze przed kupieniem biletów lotniczych czy wycieczki w biurze podróży wejdź na stronę MSZ poświęconą danemu kierunkowi. Tylko tam znajdziesz zawsze najnowsze ostrzeżenia i zalecenia dla podróżnych. I w odróżnieniu od wielu osób, które utknęły na Bliskim Wschodzie, nie ignoruj ich. Nasze ambasady wiedzą, że alerty są adekwatne do aktualnej sytuacji.
Dodatkowo zarejestruj się w systemie Odyseusz. I to nawet jeśli wybierasz urlop na plaży we Włoszech lub Chorwacji. Sytuacja kryzysowa może wydarzyć się w najmniej spodziewanym miejscu i momencie. Kiedy do niej dojdzie, miejscowy konsul będzie mógł poinformować cię np. o zasadach bezpieczeństwa.
Zasada 3: Miej zdjęcia i ksero dokumentów podróży
Złodzieje są plagą w wielu europejskich i zagranicznych kurortach. Dodatkowo sami bywamy czasem nieostrożni i w roztargnieniu gubimy paszporty czy dowody osobiste. Właśnie dlatego niezależnie od tego, gdzie lecicie, miejcie przy sobie zarówno dowód, jak i paszport. Uratowało mnie to niedawno w Hiszpanii, kiedy dowód wpadł mi do kieszeni w plecaku tak głęboko, że byłam pewna, że go zgubiłam. Na szczęście miałam paszport, więc bez problemu wróciłam do kraju. Dowód znalazłam po powrocie.
Zobacz także
Na wypadek kradzieży lub zgubienia dokumentów miej zawsze ich kopie. Zrób im zdjęcia i zapisz w chmurze lub na mailu. Miej też ich ksero najlepiej w 2-3 kopiach schowanych w różnych miejscach. To przyspieszy zgłaszanie formalności na policji i wyrobienie nowych dokumentów w konsulacie. Dodatkowo niektóre hotele pozwolą ci na zameldowanie się właśnie na podstawie kopii dokumentu.
Zasada 4: Miej gotówkę i minimum dwie karty płatnicze
Z kradzieżami, ale i np. problemami z prądem lub internetem związana jest też zasada numer 4. Dotyczy ona posiadania przy sobie lokalnej gotówki, a także minimum dwóch kart debetowych/kredytowych, wydanych najlepiej przez różne banki. Dzięki temu zawsze będziesz w stanie zapłacić np. za jedzenie czy transport.
Dodatkowo miej przy sobie większy zapas gotówki, np. 100-200 dolarów lub euro na "czarną godzinę". Trzymaj je dobrze ukryte. Nie noś też wszystkich pieniędzy przy sobie i w jednym miejscu.
Zasada 5: Zostaw bliskim jasną instrukcję i informację, gdzie jesteś
Zasada numer 5 to poinformowanie bliskich o tym, gdzie i kiedy jedziecie, a także co zamierzacie robić. Zostawcie bliskim np. teczkę z informacjami o numerach lotów, z adresami hoteli, w których będziecie nocować albo przynajmniej spisem miast. Włóżcie tam także dokumenty związane z waszym ubezpieczeniem.
Dodatkowo umówcie się, że będziecie się z nimi kontaktować np. co 2-3 dni. Ustalcie też, po jakim czasie od braku kontaktu krewni lub przyjaciele zgłoszą wasze zaginięcie.
Zasada 6: Zawsze miej plan B
Szósta zasada jest prosta – zawsze miej plan B na swoją podróż. Strajk może sprawić, że nie będą jeździły pociągi i autobusy, a ty będziesz potrzebować, dostać się na lotnisko. Dlatego nigdy nie planuj przyjazdu do portu na ostatnią chwilę.
Zobacz także
Dodatkowo wiedz, jak wygląda komunikacja zastępcza albo gdzie jest najbliższa wypożyczalnia aut. Takie luźniejsze planowanie dnia i ustalanie planu B może oszczędzić ci nerwowych sytuacji.
Zasada 7: Bagaż podręczny jak zestaw przetrwania
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazała, jak ważne jest mądre pakowanie się do bagażu podręcznego. Wielu podróżnych w pośpiechu opuszczało lotniska, na których zostały ich walizki. Właśnie dlatego to w plecaku musicie mieć wszystko, co niezbędne.
Zawsze warto spakować tam 1-2 komplety dodatkowej bielizny i ubrań. Obowiązkowo muszą znaleźć się tam leki, które przyjmujecie na stałe. Powinien to być zapas na przynajmniej kilka dni w oryginalnych opakowaniach. Warto dorzucić tam też podstawową apteczkę.
Choć linie lotnicze zabraniają korzystania z powerbanków w samolotach, to takie urządzenie (w pełni naładowane) zawsze warto mieć przy sobie. Kiedy zabraknie prądu, wystarczy ono nawet na 3-4 ładowania telefonu. Do plecaka włóżcie też przekąski i butelkę na wodę, najlepiej taką z filtrem.
7 powyższych zasad nie da wam gwarancji, że podczas wakacji nic się nie wydarzy. Jednak jeżeli dojdzie do jakiejś sytuacji kryzysowej, będziecie na nią przynajmniej częściowo przygotowani. A to pozwoli wam na uniknięcie paniki. To już dużo.
