
Orlen pochwalił się odkryciem nowych pokładów ropy naftowej i gazu. Złoże Frida Kahlo będzie eksploatowane już za kilka tygodni. Surowiec trafi do Polski gazociągiem Baltic Pipe.
W dobie kryzysu paliwowego pojawia się kolejne światełko w tunelu. Orlen ogłasza odkrycie nowego złoża na Morzu Północnym w ramach inicjatywy Orlen Upstream Norway. Polska spółka zapewnia, że surowiec popłynie do nas w ciągu kilku tygodni. Choć nowe złoże raczej nie wpłynie na ogólną sytuację paliwową, to dobra informacja dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego.
Orlen ogłasza odkrycie nowego złoża
Weźmy pod lupę, co nowe złoże nazwane Frida Kahlo ma do zaoferowania dla Polski. W skali naszej konsumpcji gazu 600 mln m³ to zaledwie kropla w morzu energetycznych potrzeb. W 2025 roku nasze zużycie krajowe wyniosło 22,8 mld m³. Zakładając, że będzie ono podobne w 2026 lub nieco wyższe, Frida Kahlo może pokryć maksymalnie 2-2,5% całorocznego zapotrzebowania.
Jeśli chodzi o ropę naftową – 7,2 mln baryłek może stanowić podobny udział w naszych potrzebach energetycznych. Polacy zużywają nawet ponad 700 tys. baryłek dziennie. Oznacza to, że nowe złoże "wystarczy" zaledwie na około 10 dni.
Zobacz także
Weźmy też pod uwagę, że eksploatacją złoża będą zajmowały się także inne spółki. Sam Orlen Upstream Norway w złożu Frida Kahlo ma zaledwie 24,41% udziałów. Większościowy pakiet należy do współpracującej z Orlenem norweskiej spółki Equinor.
Odkrycie nowego złoża przez Orlen – czy to w ogóle się opłaca?
Warto zwrócić uwagę, że niewielki zasób surowca nie jest niczym dziwnym. Charakterystyczne dla regionu Morza Północnego są liczne średnie i niewielkie (z małymi wyjątkami), które mogą być eksploatowane w ramach istniejącej infrastruktury. Gaz z norweskiego szelfu kontynentalnego jest kluczowy w kontekście polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Nie jest on narażony na geopolityczny chaos na Bliskim Wschodzie ani na sankcje. Baltic Pipe płynie przez Norwegię i Danię, z którymi jesteśmy w dobrych stosunkach politycznych.
Reasumując, gaz z Norwegii jest prostszy do przetransportowania w stosunku do gazu z alternatywnych źródeł. Czas potrzebny na budowę nowej infrastruktury wydobywczej jest rekordowo krótki, a samo złoże stanowi kolejny element skutecznej i bezpiecznej sieci energetycznej.
