Donald Tusk podczas posiedzenia rządu
Donald Tusk o decyzji Karola Nawrockiego ws. unijnego programu SAFE. Od rana odbiera telefony od przywódców Europy Fot. Flickr / Kancelaria Premiera. Montaż: naTemat

Orędzie Karola Nawrockiego w sprawie unijnego programu SAFE wzbudziło ogromne emocje nie tylko w Polsce. Przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk powiedział, że od rana odbiera telefony i SMS-y od światowych przywódców. – Historia oceni decyzję prezydenta i to bardzo szybko, w sposób bardzo dramatycznie zły dla niego – stwierdził.

REKLAMA

W swoim czwartkowym orędziu Karol Nawrocki ogłosił decyzję ws. unijnego programu SAFE, który zakłada blisko 184 mld złotych na uzbrojenie i modernizację Wojska Polskiego. Choć Sejm przyjął projekt ustawy wdrażającej Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, prezydent RP oznajmił, że zawetuje ustawę przygotowaną przez rząd Donalda Tuska.

– Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne – tłumaczyła głowa państwa.

Donald Tusk od rana odbiera telefony od przywódców z Europy. To pokłosie decyzji Karola Nawrockiego

Przed rządowym posiedzeniem Donald Tusk zabrał głos w kwestii słów prezydenta, podkreślając, że wywołały one szok poza granicami kraju.

– Skupiłem się na tym, aby jak najszybciej dać Polsce, i też prezydentowi, właściwą rządową odpowiedź na brak tego podpisu. Historia oceni decyzję prezydenta i to bardzo szybko, w sposób bardzo dramatycznie zły dla niego – stwierdził premier.

Tusk wyjaśnił, że od rana ma zajętą linię. – Odbieram telefony i SMS-y od przywódców z Europy, którzy naprawdę nie wiedzą, o co chodzi. Nie potrafią zrozumieć, jak to jest możliwe – podkreślił.

– Nasza odpowiedź musi mieć charakter i ma charakter konstruktywny. Dlatego za chwilę rozpoczniemy posiedzenie rządu, na którym przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program "Polska Zbrojna" – oświadczył szef rządu.

Nieprzypadkowo w projekcie SAFE biorą udział Finowie, Litwini, Estończycy, Łotysze, Rumuni i – oczywiście – Polska. To są kraje, które włożyły najwięcej wysiłku w to, żeby zabezpieczyć siebie, swoje granice, całą Europę i NATO przed możliwą agresją rosyjską.

Donald Tusk

przed posiedzeniem rządu, o decyzji Karola Nawrockiego ws. programu SAFE

Ostra reakcja rządu na weto Karola Nawrockiego

Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, który słynie z ciętego języka, ostro wypowiedział się na temat planowanego weta głowy państwa. "Prezydent Karol Nawrocki sugerował w orędziu, że europejski SAFE odda kontrolę nad Wojskiem Polskim Brukseli. Jest to bezczelne kłamstwo. Stchórzył przed Kaczyńskim. Prezydent wolnej Polski nie powinien być kłamcą i tchórzem" – napisał w emocjonalnym poście na portalu X (dawnym Twitterze).

W rządowych kręgach nie brakuje gorzkich reakcji na czwartkowe orędzie prezydenta. "Nie możemy pozostać bierni i liczyć na wyimaginowane zyski i kreatywną księgowość, które nie poprawią siły naszej armii. Nie mamy czasu na czekanie i na puste obietnice" – nawoływał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej.

Szef resortu finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślił, że nie mamy do czynienia ze zwykłym wetem. "To weto wobec polskiego bezpieczeństwa. Weto wobec Wojska Polskiego. (...). Weto wobec polskiego przemysłu. Weto wobec polskiej gospodarki" – dodał polityk w mediach społecznościowych.