Władysław Kosiniak-Kamysz na mównicy
Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, co sądzi o "polskim SAFE" Karola Nawrockiego. Shutterstock.com/KSikorski

To bodaj pierwsza taka wypowiedź na temat przyszłości "polskiego SAFE", który pierwotnie miał stanowić alternatywę dla unijnego projektu SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz nie zamierza spisywać prezydenckiego projektu ustawy na straty. – Mam nawet pomysł – wyjawił szef MON. Ale, jak mówi, SAFE też nie pójdzie w odstawkę.

REKLAMA

12 marca Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała stworzyć mechanizm wykorzystania przez Polskę 43,7 mld euro pożyczek dostępnych w ramach unijnego projektu SAFE. Prezydent i prezes NBP Adam Glapiński kilka dni wcześniej zaproponowali inne rozwiązanie, nazywane roboczo "SAFE 0 proc." lub "polski SAFE". Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, co dzieje się z projektem ustawy, zaś wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ma już pomysł, jak rozwiązać problemy wokół tego pomysłu.

Włodzimierz Czarzasty zdecydował w sprawie "polskiego SAFE"

Marszałek Sejmu podczas czwartkowej konferencji prasowej odniósł się do tematu projektów ustaw przedstawionych przez głowę państwa. Opisał, co dzieje się z pomysłem dotyczącym "polskiego SAFE", który budzi duże emocje wśród opinii publicznej.

Projekt o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych daliśmy do wstępnej analizy do Biura Legislacyjnego i Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, bo był na to tydzień. Chciałem, żeby to było szybko, żeby nie było zarzutów, że ktoś mrozi projekt. Po informacji, którą dostałem, nie nadaję numeru druku temu projektowi – przekazał Włodzimierz Czarzasty.

Polityk wyjaśnił, że w wyniku analiz zwrócono uwagę na "bardzo poważne wątpliwości co do konstytucyjności tej ustawy": chodzi o art. 221 Konstytucji, który stanowi, że inicjatywa ustawodawcza w sprawach finansowych (budżetu, zaciągania długu publicznego czy też udzielenia gwarancji finansowych) przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów.

– Zdaniem naszych prawników projekt prezydenta stoi w sprzeczności z art. 221 Konstytucji. Prezydent nie ma prawa wnosić ustawy w tej materii. To jest bardzo poważny argument, z którym trzeba się zmierzyć – przekazał Czarzasty.

Jako kolejny problem wskazał, że "nie przedstawiono bardziej szczegółowych, wymiernych informacji dotyczących skutków finansowania funduszu, zarówno po jego uruchomieniu, jak i w dłuższej perspektywie czasowej" (poza tym, że wskazano, iż proponowany model finansowania miałby pozwolić na zgromadzenie ci najmniej 200 miliardów złotych do 2035 roku).

Władysław Kosiniak-Kamysz o "polskim SAFE"

Ale powyższe słowa Włodzimierza Czarzastego nie muszą świadczyć o tym, że projekt "polski SAFE" zostanie spisany na straty. Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że popiera podjęcie prac w kierunku zrealizowania go.

Jestem zwolennikiem prac [nad projektem prezydenta – red.], nawet mimo wad konstytucyjnych. Chciałbym, by zostały naprawione, mam nawet pomysł – mówił podczas konferencji.

Na czym ten pomysł polega? O tym Kosiniak-Kamysz ma opowiedzieć w piątkowy wieczór.

– Przedstawię pomysł mojego środowiska politycznego, jak wyjść z tej sytuacji, co zrobić, żeby więcej pieniędzy trafiło na bezpieczeństwo Polski. Ja jestem, jako minister obrony narodowej, zainteresowany wszystkimi pieniędzmi. Nie przyjmuję alternatyw, tylko uzupełnienie – dopowiedział.

SAFE nie idzie w odstawkę. Jasna deklaracja szefa MON

Członkowie rządu już wcześniej zapowiadali, że po wecie ws. pieniędzy z SAFE dla Polski będą realizować "plan B". Donald Tusk ujawniał, że ma nim być uchwała, która ma uruchomić program Polska Zbrojna.

– Nasza odpowiedź ma charakter konstruktywny. Właśnie dlatego za chwilę rozpoczniemy posiedzenie rządu, na którym przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program Polska Zbrojna. Będzie trudniej, będzie wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych, bo nie będzie stosownych przepisów. Będziemy musieli polegać na własnej sile, ale to zrobimy. Uchwała pozwoli nam uruchomić program. To jest nasza odpowiedź – mówił szef rządu.

Władysław Kosiniak-Kamysz również odniósł się do tej kwestii. Podczas czwartkowej konferencji wicepremier zapowiedział:

My to [SAFE – red.] i tak zrealizujemy. Bierzemy za to odpowiedzialność, zrealizujemy pomimo kamieni, które są rzucane i przeszkód, które są układane.

Kosiniak-Kamysz stwierdził także, że program Polska Zbrojna "nabiera rozpędu", a rząd będzie go "z determinacją realizować". Jednocześnie polityk ocenił, że pomysł z "polskim SAFE" został zaproponowany, aby "szukać pretekstu" dla weta dotyczącego SAFE. I gorzko podsumował, wskazując, że stawianie ultimatum (unijny program lub "polski SAFE") jest "nieodpowiedzialne".