Karol Nawrocki na konferencji prasowej
Karol Nawrocki i Adam Glapiński o SAFE 0% dla Polski. Facebook/Kancelaria Prezydenta RP

Dyskusja wokół programu SAFE toczy się w Polsce od dobrych kilku tygodni. Prezydent Karol Nawrocki już wcześniej dość sceptycznie wyrażał się na jego temat. W środę po spotkaniu z szefem NBP Adamem Glapińskim polityk ogłosił... pomysł SAFE 0%. Oto wskazana przez prezydenta alternatywa dla unijnego projektu.

REKLAMA

W piątek w Sejmie posłowie przegłosowali poprawki Senatu do ustawy wdrażającej unijny program SAFE. To oznacza, że projekt trafia do prezydenta Karola Nawrockiego, który od tego momentu ma 21 dni na podjęcie decyzji – podpisanie lub zawetowanie ustawy. Tymczasem głowa państwa w środowe popołudnie ogłosiła polską alternatywę dla SAFE.

Prezydent Karol Nawrocki o obiekcjach wobec unijnego programu SAFE

Podczas konferencji zorganizowanej w środowe popołudnie wystąpili szef NBP Adam Glapiński i prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa podkreśliła, że zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest podejmowanie wysiłków na rzecz zbrojenia kraju i wzmacnianie przemysłu zbrojeniowego.

– Toczy się, drodzy państwo, w opinii publicznej dyskusja o programie SAFE. W moim uznaniu ta dyskusja jest nazbyt emocjonująca, co nie służy sytuacji w Polsce i podjęciu dobrej decyzji. Ja tę decyzję oczywiście podejmę, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty. Będzie to decyzja najlepsza dla Polski – zapewnił prezydent.

– Ale musimy brać, szanowni państwo, pod uwagę te zagrożenia, które pojawiają się w opinii publicznej – kontynuował.

W pierwszej kolejności Karol Nawrocki wskazał zagrożenia, które określił mianem "generacyjnych", "pokoleniowych". Przypomniał, że jako prezydent powinien brać pod uwagę pokolenia Polaków, które nie uczestniczyły w ostatnich wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych, a "będą odpowiadać za pożyczkę zaciągniętą w ramach mechanizmu SAFE", który zakończyłby się w 2070 roku.

– Musimy brać pod uwagę także konkretne, twarde problemy wokół konstytucyjności rozwiązań SAFE z jednej strony, a z drugiej strony, że są one niezgodne także z art. 4 Traktatu o UE, gdzie bezpieczeństwo należy oczywiście do państw członkowskich UE, a nie do samej UE – stwierdził Karol Nawrocki.

Prezydent wskazał również, że w kontekście rozważań nad decyzją o SAFE należy brać pod uwagę również m.in. "potencjalne zmiany demokratyczne w całej Europie". Dodał także, że wojna w Iranie i operacje USA pokazują "przede wszystkim efektywność sprzętu amerykańskiego", a w jego ocenie "zakres warunkowości zapisany w SAFE jest zagrożeniem dla stabilizacji, dla rozwoju polskich sił zbrojnych".

Miałby zastąpić unijny program SAFE. Nawrocki mówi o "SAFE 0%"

Karol Nawrocki przedstawił alternatywę dla SAFE. Jak ogłosił, to ogłoszenie poprzedzone było tygodniami spotkań z ekspertami.

– Dzięki pracy pana prezesa, efektywności działań profesora Glapińskiego, całego Zarządu Narodowego Banku Polskiego, Polacy – można powiedzieć – w ostatnich 30 miesiącach, za sprawą tej pracy, zarobili znacznie więcej niż 185 miliardów złotych potrzebnych do sfinansowania polskiego bezpieczeństwa w najbliższych 5 latach – komunikował prezydent.

Mamy dla programu SAFE konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi. Jest to zatem "SAFE 0 procent" – obwieścił prezydent podczas konferencji z Adamem Glapińskim.

Projekt, jak mówił Nawrocki, miałby zagwarantować Polsce 185 miliardów złotych, które "nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, kredytem do roku 2070, zmianą sytuacji w UE", a będą miały "potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu" z UE lub innych regionów świata. Polityk tłumaczył, że środki miałyby pochodzić m.in. z rezerw złota zgromadzonych przez NBP i inwestycji.

Prezydent podkreślił jednak, że do uruchomienia mechanizmu "polski SAFE 0%" potrzebne są: zgoda głowy państwa, inicjatywa i zgoda prezesa NBP oraz zaangażowanie polskiego rządu. Wskazał także, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Kancelaria Prezydenta podejmie inicjatywę ustawodawczą w celu usprawnienia procesu przygotowywania "polskiego SAFE 0%".

Dyskusja wokół pieniędzy z SAFE dla Polski

Temat programu SAFE od tygodni wywołuje wręcz niezdrowe emocje w dyskusjach, które zresztą prowadzą nie tylko politycy. W naTemat wielokrotnie poruszaliśmy już tę kwestię. Warto jednak przypomnieć, czym w zasadzie SAFE jest. Jest to projekt, w ramach którego poszczególne państwa UE mają otrzymać nisko oprocentowane pożyczki na wzmocnienie obronności. Polska miałaby otrzymać 43,7 miliarda euro (łączna kwota środków na wsparcie to 150 miliardów euro), a oprocentowanie pożyczki wynosiłoby 3 proc. Środki miałyby zostać spożytkowane przede wszystkim na zakup sprzętu wojskowego, produkowanego głównie w Europie.

Prezydent Karol Nawrocki do SAFE nie jest przekonany. Był to zresztą jeden z tematów zwołanych przez niego obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Powiedzieć, że sceptyczny jest także Jarosław Kaczyński, to jak nic nie powiedzieć. Prezes PiS twierdzi, że "proponowana jest nam Polska pod niemieckim butem", a prezydent "powinien to zawetować". Po drugiej stronie barykady jest rząd, a murem za SAFE stoją choćby Radosław Sikorski czy Donald Tusk, którzy wyjaśniali już mity wokół unijnego projektu.

A Polacy? W niedawnym sondażu IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" wypowiedzieli się, czy prezydent powinien podpisać ustawę o SAFE. Większość respondentów odpowiedziała twierdząco na to pytanie (58,4 proc. głosów na tak i 29,8 proc. na nie).

– Byłaby to bardzo zła decyzja, gdyby tak się stało. Nie wierzę, żeby pan prezydent Rzeczypospolitej, jakikolwiek by nie był, podjął taką decyzję, ponieważ historia by nam tego nie wybaczyła – mówił z kolei dla naTemat.pl generał Bogusław Pacek, gdy zapytaliśmy go, czy to możliwe, by prezydent faktycznie rozważał zawetowanie ustawy o SAFE.