
W Warszawie wybuchł pożar. Zdarzenie miało miejsce w sobotę 21 marca na ulicy Migdałowej 4. Ogień strawił busa i pomieszczenia mieszczące strzelnicę w kompleksie usługowo-mieszkalnym. W tej chwili wiadomo o 4 ofiarach śmiertelnych.
Na miejsce przybyły karetki i wozy strażackie. Jak podaje serwis TVN24, na miejscu interwencję podjęło pięć zastępów straży pożarnej. Do akcji ratowniczej zaangażowany został również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Obecnie wiadomo o czterech ofiarach śmiertelnych i dwóch osobach, które znajdują się pod opieką lekarską. Jedna z nich miała zostać przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala. Jak ustalił Onet stan osoby przetransportowanej drogą powietrzną jest bardzo poważny. Druga ranna osoba została przewieziona do szpitala karetką. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak podaje cytowana przez Fakt asp. szt. Marta Haberska z warszawskiej policji, ofiarami są mężczyźni w wieku około 40 lat i więcej, narodowości polskiej i ukraińskiej.
Wśród ofiar są osoby, które przebywały zarówno w busie, jak i w budynku strzelnicy. Zmarli mężczyźni byli pracownikami firmy wykonującej prace remontowe. Nie wiadomo dlaczego nie udało im się uciec z budynku.
Jak doszło do pożaru na Ursynowie?
To kolejny w ostatnich dniach pożar w Warszawie. Wstępne ustalenia Policji wskazują na zaprószenie ognia. Według wstępnych ustaleń Straży Pożarnej pożar prawdopodobnie wybuchł na parterze budynku mieszczącym strzelnicę. Po otwarciu drzwi przeniósł się na busa zaparkowanego tuż pod budynkiem.
Jak podaje Państwowa Straż Pożarna, pożar został opanowany, a aktualnie trwa zabezpieczanie pogorzeliska.
Zobacz także
Policyjni śledczy, prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa będą wyjaśniać szczegóły tragedii. Miejsce pożaru zabezpieczane jest przez funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie.
