Sprzątaczki w Polsce znalazły nowy sposób na dorobienie do domowego budżetu
Sprzątaczki w Polsce znalazły nowy sposób na dorobienie do domowego budżetu Fot. Komsan Loonprom/Shutterstock

Na pierwszy rzut oka praca sprzątaczek jest dość prosta: opróżnianie koszy, porządkowanie pokoi, zbieranie rzeczy pozostawionych po klientach. Jednak w wielu miejscach pewien detal zaczął znikać z worków na odpady. Z pozoru niewielki, w większej liczbie zaczyna mieć znaczenie. To właśnie na nim dorabiają się osoby sprzątające polskie hotele.

REKLAMA

W nowym sposobie na dorabianie do pensji nie chodzi o przedmioty wartościowe ani rzeczy przypadkowo pozostawione przez gości, których jest całkiem sporo. Znaczenie zyskało coś, co jeszcze niedawno traktowano wyłącznie jak odpad, a dziś coraz częściej staje się dodatkiem do domowego budżetu. Tak, dobrze się domyślacie. Chodzi o kaucyjne butelki i puszki, które stały się małą żyłą złota.

Sprzątaczki zbierają butelki po gościach. Wykorzystują system kaucyjny 

Po wprowadzeniu systemu kaucyjnego w Polsce plastikowe opakowania po napojach zaczęły mieć konkretną wartość. Dla osób pracujących przy sprzątaniu oznacza to, że przedmiot, który przez lata był zwykłym odpadem, stał się czymś, co można odzyskać i wymienić na pieniądze lub bony zakupowe. Jak podaje Wirtualna Polska, oddawanie butelek pozostawionych w hotelowych pokojach stało się dodatkowym zarobkiem dla personelu wielu polskich obiektów.

System, który wszedł w życie pod koniec 2025 roku, polega na doliczeniu zryczałtowanej opłaty (zazwyczaj 50 groszy) do ceny napojów w plastikowych butelkach i puszkach. Kaucję można odzyskać, oddając puste, niezgniecione opakowanie do punktu zbiórki. Kluczowym ułatwieniem jest brak wymogu posiadania paragonu, co pozwala na zwrot w dowolnym sklepie uczestniczącym w systemie.

Na systemie kaucyjnym korzystają sprzątaczki. Zarabiają nawet kilkaset złotych miesięcznie

Zasady systemu kaucyjnego sprawiają, że może na nich skorzystać każdy, kto ma butelki, niezależnie od tego, czy to właśnie on je kupił. Dla osób sprzątających hotele stał się to zatem bardzo dobry sposób na biznes. Ostatecznie bowiem goście plastikowe butelki zostawiają na potęgę.

– Najwięcej jest butelek po wodzie i napojach. Goście zostawiają je wszędzie: na stolikach, przy łóżku, czasem nawet na podłodze – opowiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską kobieta sprzątająca w jednym z hoteli w Krakowie. Inna przyznała, że dodatkowy zarobek może wynieść nawet do 500 zł miesięcznie.

Jednak zbieranie butelek to sposób na zarobek nie tylko dla sprzątaczek. W niektórych miejscowościach powstają nawet nowe stanowiska pracy: firmy poszukują osób, które będą odbierać od klientów niechciane plastikowe butelki i oddawać je do recyklingu.