
Ta informacja to cios dla dziesiątek tysięcy Polaków latających na wschód. Najlepsza linia lotnicza świata odwołała bezterminowo wszystkie loty z Polski. Nie wiadomo, kiedy będzie mogła ponownie lądować na naszych lotniskach.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie doprowadziła do bardzo trudnej sytuacji w światowym lotnictwie. Przymusowe zmiany tras lotów i odwołane połączenia to jedno. Rosnące ceny paliwa lotniczego to kolejny problem, a trzecim okazało się całkowite zawieszenie wszystkich tras z Polski przez jednego z najlepszych przewoźników świata. To nie nasza wina. Do takiego kroku zostali zmuszeni przez sytuację w ich kraju.
Qatar Airways odwołują wszystkie loty z Polski. Nie wiadomo, kiedy wrócą
Qatar Airways to od lat jedna z najlepszych linii lotniczych świata. W jej rozkładzie od dawna są stałe połączenia z na trasie Doha-Warszawa. Niestety wybuch konfliktu wszystko zmienił. Przewoźnik z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Katarem odwołał wszystkie połączenia. A skala jest ogromna. Przed pogorszeniem sytuacji w regionie linie lotnicze realizowały 570 lotów dziennie.
W ostatnich dniach udało się częściowo odblokować lotnisko w Dosze (jeden z największych portów świata). Samoloty latają tam specjalnym korytarzem, ale w bardzo okrojonej liczbie. Dziennie obsługiwanych jest tam ok. 115 połączeń. Na liście miała być także Polska. W dniach 18-28 marca w rozkładzie znajdowały się loty do Warszawy. Jednak katarskim liniom udało się zrealizować tylko pierwszy z nich.
Jak podaje "Rynek Lotniczy", więcej na razie nie będzie, bo przewoźnik anulował wszystkie loty do Polski. Nie wiadomo też, kiedy będzie mógł wznowić pełne operowanie. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby miało do tego dojść w najbliższym czasie. Stąd do odwołania nie odbędzie się żaden lot linii Qatar Airways z i do Polski.
Dodajmy, że nie tylko Warszawa znalazła się na liście kierunków, do których Qatar Airways jednak nie polecą. Oprócz naszej stolicy przewoźnik odwołał także połączenia do takich miast jak: Ahmadabad, Amritsar, Birmingham, Dublin, Kopenhaga, Monachium, Moskwa, Praga, Seul, Tokio i Zurych.
Zobacz także
LOT prędko nie wróci na Bliski Wschód. Loty odwołane aż do kwietnia
Niestabilność sytuacji na Bliskim Wschodzie wymusza trudne decyzje na wielu liniach lotniczych. Emirates planują powrót do normalnego operowania od 30 marca. Inni przewoźnicy nie śpieszą się jednak z powrotem w ten region świata.
British Airways już wiele dni temu poinformowało, że zawiesi wszystkie swoje loty do Abu Zabi do końca 2026 roku. Tak restrykcyjny na razie nie jest nasz narodowy przewoźnik. PLL LOT na ten moment do 24 marca wstrzymały loty do Rijadu (Arabia Saudyjska), do 28 marca do Dubaju (ZEA), a do Tel Awiwu (Izrael) nie wrócą wcześniej niż po 18 kwietnia. Sytuacja może się jednak zmienić w zależności od tego, jak będzie wyglądało bezpieczeństwo tamtejszej przestrzeni powietrznej.
Ryzykować nie chcą linie lotnicze, ale i inne firmy związane z turystyką. Costa Cruises organizująca rejsy ogromnymi statkami wycieczkowymi podjęła decyzję, że w sezonie zimowym nie będzie oferowała wycieczek na Bliskim Wschodzie. Oznacza to, że wrócą tam najwcześniej jesienią 2027 roku.
