Kardynał Grzegorz Ryś
Kardynał Ryś reaguje na sytuację w Jerozolimie Fot. Flickr / Archidiecezja Krakowska Biuro Prasowe

W jednym z najważniejszych miejsc dla chrześcijan doszło do bezprecedensowego incydentu – izraelskie służby uniemożliwiły hierarchom kościoła wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego w Niedzielę Palmową. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem na świecie. W Polsce kardynał Grzegorz Ryś wyraził swoją solidarność z duchownymi.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek, dokładnie w momencie, gdy wspólnoty chrześcijańskie na całym świecie rozpoczynały obchody Wielkiego Tygodnia. Łaciński patriarcha Jerozolimy kardynał Pierbattista Pizzaballa oraz kustosz Ziemi Świętej ojciec Francesco Ielpo zostali zawróceni przez funkcjonariuszy izraelskiej policji, podczas gdy zmierzali do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie, aby odprawić uroczystą mszę świętą.

Co istotne, obaj hierarchowie szli tam prywatnie, bez asysty procesji, ceremonialnego orszaku czy jakichkolwiek zewnętrznych oznak religijnej celebracji, chcąc zachować najwyższe standardy bezpieczeństwa w napiętym regionie.

Skandal w Jerozolimie. Zareagował kard. Grzegorz Ryś

Informacja o skandalu w Jerozolimie wywołała natychmiastową reakcję także w Polsce. Głos zabrał kardynał Grzegorz Ryś, metropolita krakowski i przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem. W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie archidiecezji krakowskiej hierarcha wyraził pełną solidarność z zatrzymanymi duchownymi.

"Zapoznałem się ze stanowiskiem kardynała Pierbattisty Pizzaballi oraz br. Francesco Ielpo o uniemożliwieniu im sprawowania Liturgii Niedzieli Palmowej w Bazylice Grobu Bożego. W pełni się z nim solidaryzuję. I czynię to w imię, a nie przeciw dialogowi chrześcijan i Żydów" – podkreślił kardynał Ryś.

Do sprawy odniosły się również władze państwowe. Karol Nawrocki w ostrym wpisie na platformie X potępił działania izraelskich funkcjonariuszy, wskazując na naruszenie wolności religijnej. "Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec braku zgody na odprawienie Mszy Świętej w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Słowa wsparcia kieruję do łacińskiego patriarchy Jerozolimy i wszystkich chrześcijan zamieszkujących w Ziemi Świętej" – czytamy.

Wojna w tle i "niefortunny incydent"

Napięcie w Jerozolimie nie jest przypadkowe. Od 28 lutego region znajduje się w stanie wojny po tym, jak siły USA i Izraela rozpoczęły operację przeciwko Iranowi, który w odpowiedzi atakuje cele na całym Bliskim Wschodzie.

Sytuacja wpłynęła na drastyczne ograniczenie obchodów Wielkiego Tygodnia – tradycyjną procesję z Góry Oliwnej zastąpiono krótką modlitwą, a odprawienie Mszy Krzyżma w Wielki Czwartek stoi pod znakiem zapytania. Dopiero po południu prezydent Izraela, Izaak Herzog, zadzwonił do kardynała Pizzaballi, by wyrazić "głębokie ubolewanie z powodu niefortunnego incydentu".

Herzog tłumaczył działania policji realnym zagrożeniem rakietowym ze strony "irańskiego reżimu", przypominając, że w ostatnich dniach pociski spadły nawet na obszar Starego Miasta. Również biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu zapewniało, że blokada wynikała jedynie z troski o życie patriarchów, a nie ze złej woli, wskazując, że odłamki irańskich pocisków lądowały zaledwie kilka metrów od samej Bazyliki.

Choć izraelskie władze zapewniły, że duchowni będą mogli sprawować dalsze obrzędy, niesmak i poczucie naruszenia wolności religijnej w Jerozolimie pozostały, rzucając cień na tegoroczne obchody Wielkanocy.