
Zwyczaj święcenia pokarmów to obowiązkowy punkt wielkanocnego harmonogramu. Niestety niektórzy zupełnie nie czują tej idei i pakują do wiklinowych plecionek przedziwne przedmioty. Dziecięcą fantazję można łatwo wytłumaczyć, ale pomysły niektórych dorosłych potrafią wprawić w osłupienie.
Przed laty to duchowni odwiedzali domy wiernych jak podczas kolędy. Dziś spotykają się przed kościołami (o ile pogoda pozwala), gdzie wystawiane są wielkanocne koszyczki, a kapłani "hurtowo" błogosławią i kropią wodą święconą przyniesione dary. Co powinniśmy przynieść, a czego raczej unikać?
Nietypowe święconki. Księża nie mogą się nadziwić
Wielu Polaków traktuje przygotowanie święconki jak konkurs na najpiękniejszy koszyk. Najmłodsi często przemycają w ukryciu ulubione zabawki. Duchowni podchodzą do tego z dystansem.
– Muszę przyznać, że patrzę na to nieraz z dozą uśmiechu. Wydaje mi się, że najciekawsze propozycje należą do dzieci. One na przykład umieszczają w koszykach różnego rodzaju zabaweczki – pluszaki, samochodziki, swoje ulubione słodycze. Patrzę na to ze spokojem. Jak to jest dla tego dziecka ważne, to niech sobie to tam włoży – mówi w rozmowie z portalem O2.pl ks. Bogdan Bartołd.
Gorzej, gdy dorośli łamią granice dobrego smaku. Miejskie legendy o alkoholu w koszyczku to szczera prawda. Puszkę piwa widział raz jeden z księży cytowanych przez portal.
"Tego zdecydowanie nie wkładamy do koszyka, to nie jest miejsce na alkohole. Jeżeli ktoś włoży do tego koszyka coś, co nie jest związane z tradycją, to dramatu nie ma, aczkolwiek nie ma żadnego uzasadnienia liturgicznego czy symbolicznego, do wkładania króliczków, zabawek, słodyczy" – wyjaśnił ks. Rafał Główczyński.
Co włożyć do koszyczka wielkanocnego, a czego unikać?
Jest kilka sztandarowych rzeczy do święcenia, które muszą się znaleźć w koszyczku. Każda bowiem ma dodatkową symbolikę.
Z drugiej strony istnieje żelazna lista produktów zakazanych, bo nie niosą za sobą żadnego religijnego przekazu. Zdecydowanie unikaj wkładania:
Zobacz także
Wielka Sobota i domowe obowiązki. Co mówią zasady?
Kompletowanie żywności to tylko część przedświątecznych przygotowań. Wielka Sobota nie widnieje w prawie kanonicznym jako święto nakazane. Nie jest więc wolna od pracy (choć sklepy ustawowo mogą być otwarte do 14:00). Możesz też śmiało gotować świąteczny żurek i myć okna.
"Duchowni zalecają, aby Wielka Sobota była dniem przebaczenia, w którym pojednamy się z naszymi wrogami, tak jak Jezus Chrystus wybaczył swoim oprawcom i zmartwychwstał. Powinien być to dzień pełen rozważań o męce i poświęceniu" – pisaliśmy w naTemat.
Księża podkreślają, że dbanie o czystość w domu świetnie współgra z duchowym oczyszczeniem. Tego dnia nie powinno się jednak imprezować i pić alkoholu, by zachować formę na wielkanocny poranek. Zwyczajowo w Polsce utrzymuje się też wstrzemięźliwość od jedzenia mięsa, choć ścisły post obowiązuje w Wielki Piątek.
