Doktor z TikToka obala teorie spiskowe o Artemis II. Zapamiętajcie jedną datę i nazwę

Jakie teorie spiskowe powstały o misji Artemis II? Kiedy ponownie będziemy świadkami lądowania człowieka na Księżycu i dlaczego w podboju kosmosu wcale nie powinniśmy się skupiać tak bardzo na lądowaniu na Marsie? O tym w "Rozmowie naTemat" mówi Konrad Skotnicki, doktor nauk chemicznych, popularyzator nauki i twórca znany jako Doktor z TikToka.

Misja Artemis II, o której mówi cały świat, to nie tylko powrót do historycznych osiągnięć programu Apollo, ale przede wszystkim fundament pod nową erę w dziejach ludzkości – tej związanej z odkrywaniem kosmosu. Dlaczego w 2026 roku wciąż musimy walczyć z teoriami spiskowymi o "zbyt kulistej" Ziemi"? I dlaczego to południowy biegun Księżyca stał się najbardziej pożądanym miejscem w Układzie Słonecznym?

Biegun południowy – kluczowe miejsce na Księżycu?

Konrad Skotnicki zauważa, że współczesne teorie spiskowe karmią się... szkolną nadgorliwością. – Wiele osób napisało w komentarzach, że Ziemia jest zbyt kulista na zdjęciach z misji Artemis. W szkole nauczyli się, że Ziemia jest spłaszczona na biegunach, więc to musi być Photoshop. Tymczasem to spłaszczenie to zaledwie 40 kilometrów przy średnicy 13 tysięcy – na zdjęciu to różnica kilku pikseli, nie do zauważenia gołym okiem – mówi Konrad Skotnicki.

Jeżeli w 2026 roku ktoś wciąż wierzy, że lądowanie na Księżycu to była wielka mistyfikacja i to wszystko jest udawane, wygenerowane przez Photoshop, to obawiam się, że nie jesteśmy w stanie już pomóc takim osobom

Konrad Skotnicki

Doktor z TikToka

Warto zwrócić uwagę na wspomniany biegun południowy Księżyca, który jest kluczowy o tyle, że prawdopodobnie są tam złoża metali. – Po drugie, lód wodny w kraterach jest prawdopodobnie najważniejszą rzeczą, jaką możemy dostać z Księżyca. W innych miejscach Księżyca nie ma lodu. Widzimy go, bo dość dobrze jesteśmy w stanie przejrzeć całą powierzchnię. Jeżeli gdzieś mielibyśmy coś budować, to nad wodą czy nad lodem. Ludzkość zawsze lubiła budować swoje pierwsze osady nad wodą, nad rzekami, przy morzach. Tak samo teraz na Księżycu chcemy zbudować bazę przy lodzie – argumentuje nasz rozmówca.

Mars, Wenus, a może księżyce Saturna?

Choć oczy polityków czy miliarderów zwrócone są ku Marsowi, naukowcy wskazują na inne, być może ciekawsze kierunki. Skotnicki zwraca uwagę na Tytanaksiężyc Saturna, gdzie zamiast wody padają deszcze z metanu, oraz na Enceladusa, którego już ponad 10 lat temu National Geographic nazwał prawdopodobnie najlepszym w Układzie Słonecznym kandydatem na nosiciela pozaziemskiego życia. Doktor z TikToka w kontekście odkrywania wskazuje także na Wenus.

Jednak to Mars pozostaje najbardziej realnym celem dla misji załogowych, mimo ogromnych wyzwań technicznych. – Pierwsza misja na Marsa byłaby dziś misją samobójczą. Umiemy tam dolecieć, ale nie umiemy jeszcze stamtąd wrócić. Potrzebujemy paliwa, które wyprodukujemy na miejscu – przekonuje gość programu.

Kiedy znowu staniemy na Księżycu?

Harmonogram tak naprawdę jest napięty i wcale nie mówimy o planie na dziesiątki lat do przodu. Jak wyjaśnia Doktor z TikToka, po testowej misji Artemis III w 2027 roku, kolejna – Artemis IV planowana na 2028 rok – ma ostatecznie sprowadzić człowieka na powierzchnię Srebrnego Globu. O ile oczywiście wszystko się nie opóźni.

– Choć budżet NASA to dziś ułamek tego, czym dysponowano w czasach wyścigu zbrojeń, technologia pozwala nam patrzeć w górę z większym optymizmem niż kiedykolwiek – zapowiada Skotnicki.