RegioJet kasuje połączenia krajowe w Polsce
RegioJet kasuje trasy krajowe w Polsce. To koniec krótkiej przygody na naszym rynku Fot. NGCHIYUI/Shutterstock

Polskie Koleje Państwowe po latach monopolu miały doczekać się konkurencji z prawdziwego zdarzenia. Przed rokiem swoją siatkę rozwinął RegioJet. Czesi zaliczyli jednak falstart, a po kilku miesiącach działalności postanowili spakować walizki i zniknąć z tras krajowych w Polsce.

REKLAMA

Z wejściem RegioJet do Polski wiele osób wiązało duże nadzieje. Wysoki komfort podróży w połączeniu z przystępnymi cenami miał być realnym zagrożeniem dla stale drożejącego PKP Intercity. Problemy rozpoczęły się jednak w momencie wprowadzania tras krajowych. Po sprzedaży biletów przewoźnik nagle przesunął ich premierę. Teraz poinformował, że całkowicie znika z naszego rynku krajowego.

RegioJet informuje o zamknięciu tras krajowych w Polsce. Oficjalnie koniec

Historia tras krajowych RegioJet w Polsce będzie dość krótka. Połączenia Warszawa-Poznań i Kraków-Warszawa-Gdynia wystartowały z pełną mocą dopiero w styczniu, mimo iż oficjalnie miały być dostępne od połowy grudnia. Jednak Polacy nie zdążyli nawet dobrze przyzwyczaić się do nowej możliwości w podróżowaniu, kiedy przewoźnik poinformował, że kasuje te trasy.

Informacja o wycofaniu się RegioJet z tras krajowych w Polsce została przekazana w czwartek 9 kwietnia w komunikacie prasowym. "Z przykrością informujemy, że RegioJet zakończy swoją działalność na polskim rynku krajowym" – przekazała firma. Ostatnie trasy będą dostępne podczas majówki. Później pociągi znikną z naszych torów, choć nie w pełni.

RegioJet poinformował, że nie wycofuje się całkowicie z naszego rynku. Nadal będzie oferował przejazdy z Przemyśla, Krakowa i Warszawy do Pragi. Przewoźnik przekazał też, że chętnie wróci z ofertą krajową, ale dopiero wtedy, kiedy zmieni się sytuacja w naszym kraju.

RegioJet trafił na ścianę? W komunikacie nie kryli rozczarowania

Czeski przewoźnik od lat starał się o udzielenie zgody na operowanie w Polsce. Nie była to jednak łatwa batalia. Polskie instytucje robiły, co w ich mocy, aby uniemożliwić pojawienie się realnego konkurenta dla narodowego PKP Intercity. Mimo iż Czesi wreszcie uzyskali niezbędne zezwolenia, to ich działalność mogła nie należeć do łatwych.

"Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników. Obecna sytuacja – w tym blokowanie infrastruktury, ograniczenia sprzedaży oraz drapieżna polityka cenowa – zagraża stabilności ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach" – przekazało RegioJet w oficjalnym komunikacie. To jasne wskazanie, że współpraca z polskimi urzędnikami nie była dla nich łatwa.