
Polskie lotniska rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Cieszy to turystów, a często także mieszkańców. W tej ostatniej grupie jest jednak wielu sceptyków. Więcej lotów oznacza większy hałas. To właśnie sąsiedzi jednego z większych portów w Polsce walczyli o zmiany i się ich doczekali.
Polskie miasta biją rekordy liczby odwiedzin. W 2025 roku do Wrocławia dotarło 7 mln turystów, z czego 30 proc. stanowili podróżni zagraniczni. Bardzo dobrze rozwija się także turystyka w Poznaniu. Dzięki rozwojowi lotniska jego mieszkańcy mogą latać m.in. do Włoch, Hiszpanii, na Maltę czy do Grecji. Jednak hałas generowany przez samoloty denerwował okolicznych mieszkańców. To wymusiło na lotnisku duże zmiany w funkcjonowaniu.
Lotnisko w Poznaniu kasuje nocne loty. Zmiany szybko wejdą w życie
Przelatujący samolot generuje hałas rzędu 80–110 dB. To tyle, co bardzo natężony ruch uliczny, dyskoteka, kosiarka czy motocykl bez tłumika. Jest to naprawdę donośny dźwięk, a kiedy trzeba go słuchać kilkadziesiąt razy dziennie (za dnia i w nocy), sytuacja robi się naprawdę trudna.
Wielu mieszkańców Poznania miało dość słuchania ryku silników samolotów. Choć wielu z nich wprowadzało się w okolice lotniska po jego uruchomieniu, to zaczęli walczyć z nim o redukcję hałasu. I osiągnęli pewien sukces. We wtorek 7 kwietnia lotnisko poinformowało, że skasuje wszystkie nocne połączenia.
"Wprowadzamy 'core night' – ciszę nocną między 1:00 a 5:00" – przekazał port w oficjalnym komunikacie. "To nasz krok w stronę większego komfortu życia w sąsiedztwie lotniska. Jednocześnie dbamy o to, by ruch lotniczy mógł się rozwijać się w sposób zrównoważony i bezpieczny" – dodano. Nie oznacza to jednak, że lotnisko wraz z jego pasem startowym będą zamknięte w trakcie ciszy nocnej.
Zobacz także
Cisza nocna na lotnisku w Poznaniu. Są wyjątki, których nie da się uniknąć
Nowe przepisy na lotnisku w Poznaniu będą obowiązywały od 25 października 2026 roku, czyli od jesienno-zimowego rozkładu lotów. Jeżeli zatem macie zaplanowane np. loty czarterowe na godzinę 2:45 w nocy (takich w sezonie letnim nie brakuje), to możecie spać spokojnie. Nikt nie odwoła waszego połączenia z powodu ciszy nocnej.
Wprowadzenie nowych zasad w praktyce oznacza, że od jesieni w godzinach 1:00-5:00 nie będą planowane loty rejsowe. Nie jest to jednak równoznaczne z całkowitym zamknięciem portu. Jak podaje lotnisko w Poznaniu, pas startowy nadal będzie dostępny m.in. dla lotów wojskowych, a także dla przewoźników podczas sytuacji od nich niezależnych.
"Lotnisko pozostaje otwarte i działa całą dobę, wyjątkowymi sytuacjami o szczególnym charakterze pozostają natomiast loty ratunkowe, państwowe, humanitarne i sytuacje niezależne od przewoźników" – wyjaśnił port w Poznaniu.
W praktyce mieszkańcy częściowo dopięli swego, bo jednak loty przestaną wyrywać ich z łóżek w środku nocy. Z drugiej jednak strony przeloty o bardzo późnych porach nadal będą możliwe w nadzwyczajnych sytuacjach. Jest to kompromis, który może zadowolić każdą ze stron.
