
Wakacje już za pasem, a wraz z nimi wyjazdy w ciepłe regiony. Choć jeszcze niedawno wielu turystów planowało urlop nad polskim morzem, dziś coraz częściej okazuje się, że zagraniczne wakacje mogą być… tańsze niż pobyt nad Bałtykiem.
Choć ulubieńcami Polaków pozostają niezmiennie Turcja i Egipt, wyraźnie widać nowe trendy. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się mniej oczywiste kierunki, które kuszą nie tylko pogodą i widokami, ale też znacznie niższymi cenami. W tym roku szczególnie mocno wyróżniają się trzy kraje, które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych podróżników.
Albania i Gruzja. Wakacje all inclusive za mniej niż 2 tys złotych
Albania od kilku lat wchodzi do wakacyjnych zestawień. To kierunek, który często porównywany jest do Chorwacji sprzed lat – zanim stała się droga i zatłoczona. Popularnością cieszą się m.in. Ksamil, Saranda czy Durrës, gdzie bez problemu znajdziemy zarówno hotele, jak i tańsze apartamenty. Albania jest obecnie jednym z najtańszych kierunków śródziemnomorskich. Oferty all inclusive na rok 2026 po za sezonem zaczynają się od około 1866–2100 zł.
Coraz śmielej na turystycznej mapie zaznacza się również Gruzja. Choć dla wielu wciąż jest to kierunek egzotyczny, liczba połączeń lotniczych z Polski rośnie. Turyści przyciągani są nie tylko przez góry Kaukazu, ale też wybrzeże Morza Czarnego i klimatyczne miasta, takie jak Tbilisi czy Batumi. Gruzja oferuje więc unikalny klimat i góry w cenach często niższych niż oblegane kierunki, choć loty mogą być droższe. Oferty czterodniowych wakacji all inclusive zaczynają się już od 1700 zł za osobę.
Zobacz także
Bośnia i Hercegowina na wakacje. Wciąż nieodkryty kierunek na Bałkanach
Na popularności zyskuje także Bośnia i Hercegowina – kierunek wciąż niedoceniany, ale niezwykle różnorodny. Choć kraj bardzo krótkie, bo ok. 20-kilometrowe wybrzeże, to przyciąga turystów malowniczymi krajobrazami. Największymi magnesami są Mostar, a także Sarajewo. Zwłaszcza drugie z nich (stolica) łączy wpływy Wschodu i Zachodu. Coraz więcej osób odkrywa też naturalne atrakcje tego kraju, takie jak wodospady Kravica.
Ze względu na niewielką liczbę połączeń lotniczych, wakacje z biurem podróży mogą wyjść dość drogo. Regularnie z Lotniska Chopina w Warszawie latają tam jedynie PLL LOT, a tanie linie takie jak Wizz Air czy Ryanair zabiorą nas tam jedynie z przesiadką. Wycieczki autokarowe mogą być tańsze, bo zaczynają się już od około 1900 zł.
Jeżeli jednak odejmiemy koszty dojazdu, okaże się, że Bośnia i Hercegowina to wyjątkowo tani kraj. Ceny na miejscu są wyraźnie niższe niż nad polskim Bałtykiem, zwłaszcza w kategorii gastronomii i usług. Najwyraźniej widać to w przypadku jedzenia. Tradycyjną potrawę ćevapi zjemy już za 12 do 19 zł, a za kawę w kawiarni zapłacimy od 5 do 7 zł.
