Robert Lewandowski
Cień szansy dla Polski na Mistrzostwach Świata 2026 Fot. Shutterstock.com

Porażka ze Szwecją nie musi być końcem drogi Polaków na nadchodzący mundial. Serwis "The Athletic" przeanalizował plan, zgodnie z którym FIFA mogłaby dać Biało-Czerwonym w ostatniej chwili jeszcze jedną szansę na bilet do Ameryki, dzięki pewnemu zbiegowi geopolitycznych okoliczności.

REKLAMA

Reprezentacja Polski oficjalnie nie wywalczyła awansu na Mistrzostwa Świata 2026, przegrywając w dramatycznym finale baraży na wyjeździe ze Szwecją 2:3, a komplet 48 finałowych uczestników mundialu został już ogłoszony. Jednak na zaledwie dwa miesiące przed meczem otwarcia brutalna sytuacja geopolityczna na świecie zaczyna sugerować, że Jan Urban i jego piłkarze mogą jeszcze spakować walizki do USA – w jednym z właściwie wielu scenariuszy.

Widmo bojkotu i krwawy konflikt w tle

Głównym powodem zamieszania jest niepewny los reprezentacji Iranu. Choć zespół ten wywalczył awans na boisku, jego udział w turnieju stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Wszystko przez wydarzenia z lutego, kiedy to siły zbrojne USA i Izraela rozpoczęły wojnę z Iranem. W wyniku tych działań zginął między innymi najwyższy przywódca kraju, ajatollah Ali Chamenei, oraz wielu cywilów. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest więc napięta do granic wytrzymałości, a światowe media spekulują o możliwym bojkocie.

Iran postawił już wcześniej twardy warunek: ich mecze grupowe miałyby zostać przeniesione ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku ze względów bezpieczeństwa i politycznej wrogości. FIFA jednak twardo odrzuciła ten pomysł, co postawiło kraj pod ścianą. Jeśli Iran ostatecznie zrezygnuje z gry na terenie swojego agresora, zwolni się jedno miejsce w turniejowej drabince. W grę wchodzi nie tylko bojkot ze strony Teheranu, ale również potencjalne restrykcje rządu USA, które mogłyby uniemożliwić wjazd irańskim sportowcom na teren kraju.

Sensacyjny plan FIFA: Baraże ostatniej szansy

Według ustaleń serwisu "The Athletic", FIFA wpadła w proceduralny klincz. W przypadku bojkotu ze strony Iranu federacja nie ma prawa po prostu podarować wolnego miejsca innej drużynie. Rada FIFA może więc aktualnie prowadzić gorące dyskusje nad zorganizowaniem błyskawicznego turnieju barażowego. To właśnie na boisku, w trybie "last minute", miałby rozstrzygnąć się los wolnego biletu na mundial.

W turnieju tym mogłyby wziąć udział cztery drużyny, które odpadły na ostatniej prostej eliminacji: dwie z Azji (AFC) oraz dwie z Europy (UEFA). Kryterium wyboru miałby być ranking FIFA oraz wynik w ostatniej fazie baraży. To tutaj pojawia się szansa dla Polski. Choć Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość Szwecji, wciąż są wysoko w zestawieniach i byliby naturalnym kandydatem do takiej dogrywki. Oprócz zespołu Jana Urbana, o bilet mogłyby powalczyć potęgi takie jak Włochy czy Dania, a także rewelacja eliminacji – Kosowo.

Wyścig z czasem i etyczny dylemat

Czasu jest ekstremalnie mało. Mundial w USA, Meksyku i Kanadzie startuje 11 czerwca meczem otwarcia między Meksykiem a RPA. Tytułu broni Argentyna, a świat już żyje piłkarskim świętem. Decyzja o ewentualnym zastępstwie i nowym turnieju barażowym musi zapaść w najbliższych dniach i będzie zależeć od oficjalnego stanowiska Teheranu.

Pozostaje jednak pytanie o moralny wymiar takiego sukcesu. Czy awans wywalczony "tylnymi drzwiami", na zgliszczach międzynarodowego konfliktu i tragedii tysięcy ludzi, smakowałby tak samo? Dla wielu kibiców byłaby to szansa na rehabilitację po porażce ze Szwecją, ale inni wskazują, że sport nie powinien budować swojej radości na politycznym bojkocie i wojnie.

Czy reprezentacja Polski pojedzie na mundial dzięki dodatkowemu turniejowi w USA? Rozstrzygnięcie tego niesamowitego scenariusza poznamy zapewne w ciągu kilkunastu dni. Sytuacja jest dynamiczna, a kibice Biało-Czerwonych, mimo wcześniejszego pogodzenia się z porażką, znów chyba muszą wstrzymać oddech.