
W Małopolsce domknięto jeden z kluczowych etapów ogromnej inwestycji kolejowej. Wydrążenie najdłuższego tunelu w kraju to wydarzenie, które może mocno wpłynąć na przyszłość transportu w regionie.
Choć dla wielu to tylko techniczny sukces, w praktyce oznacza on dużo więcej. Nowa infrastruktura ma skrócić czas podróży i sprawić, że na południu Polski kolej stanie się wygodną alternatywą dla samochodu. Kiedy inwestycja się zakończy, przejazd na popularnych trasach może skrócić się nawet o godzinę. To dobra wiadomość dla tych, którzy urlop lubią spędzać w polskich górach.
Przełom pod ziemią. Powstał najdłuższy tunel kolejowy w Polsce
Jak podają Polskie Linie Kolejowe, we wtorek wieczorem w miejscowości Mordarka maszyna "Jadwiga" przebiła się na drugą stronę góry, kończąc drążenie głównego tunelu kolejowego na odcinku Limanowa-Klęczany. W ten sposób powstał najdłuższy tunel kolejowy w Polsce (ma on około 3750 metrów długości).
To nie była prosta operacja, bo w najgłębszym miejscu tunel schodzi aż 120 metrów pod ziemię. A samo zakończenie drążenia nie oznacza końca inwestycji. Jak informuje wykonawca, wkrótce ruszą prace wykończeniowe. Inwestycja jest częścią projektu Podłęże-Piekiełko, współfinansowanego przez Unię Europejską. W ramach projektu powstanie jeszcze więcej elementów infrastruktury, które mają usprawnić transport kolejowy na południu Polski.
Zobacz także
Co da nowy tunel i cała inwestycja?
Najbadziej odczuwalną zmianą będzie skrócenie czasu podróży. Jak wynika z założeń projektu Podłęże-Piekiełko, po zakończeniu budowy przejazd z Krakowa do Nowego Sącza ma trwać ok. godziny, a do Zakopanego ok. 90 minut. To duża różnica w porównaniu do obecnych czasów przejazdu, które często są nawet dwa razy dłuższe.
Nowa infrastruktura zmieni też sposób działania kolei w regionie. Dzięki nowym odcinkom z tunelami pociągi będą mogły jechać szybciej – nawet do 160 km/h – bez częstych zwolnień. Krótszy czas przejazdu może sprawić, że pociąg będzie alternatywą dla samochodu, szczególnie na trasach turystycznych, a łatwiejszy dojazd do Nowego Sącza czy Zakopanego może też przełożyć się na większy ruch turystyczny. Pełne oddanie nowej trasy do użytku pasażerów planowane jest na grudzień 2030 roku.
