
Od niedzieli synoptycy zapowiadają ulewne deszcze i silne wiatry nad Polską. Do mieszkańców obszarów objętych ostrzeżeniami wysłano wczoraj (19 kwietnia) alerty RCB. Pogoda załamała się do tego stopnia, że do akcji wkroczyli terytorialsi. W których regionach kraju sytuacja z opadami będzie najgorsza?
Po dłuższym okresie suchej i słonecznej aury warunki atmosferyczne drastycznie się zmieniły. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej od wczoraj alarmuje o obfitych ulewach i silnych wiatrach, z którymi będziemy zmagać się również dzisiaj. W wybranych regionach opadom mogą towarzyszyć burze.
Intensywne opady deszczu i żółte ostrzeżenia hydrologiczne
Synoptycy bez przerwy monitorują sytuację i co chwilę wrzucają nowe ostrzeżenia. Poranne komunikaty potwierdzają deszczową pogodę, która potrwa przynajmniej do południa.
"Opady deszczu występować będą przez cały dzień, na ogół będą miały natężenie słabe i umiarkowane (2-5 mm/h). Suma opadów za dzień wynieść może od 10 mm do 15 mm, lokalnie do 20 mm. Opady po południu będą słabnąć" – przekazali w dzisiejszym raporcie eksperci IMGW.
Na mapach IMGW widzimy, że zachodnia i południowa Polska objęta jest alertami hydrologicznymi pierwszego stopnia. Żółty kolor rozciąga się od Pomorza Zachodniego po Podkarpacie. Dodatkowo na wybrzeżu Bałtyku wdrożono ostrzeżenie przed silnym wiatrem z porywami do 70 km/h.
Alerty RCB i informacje o załamaniu pogody
Niepokojące prognozy pojawiły się już w niedzielę, 19 kwietnia. "Zgodnie z prognozami strefa opadów deszczu przemieszcza się powoli w kierunku północno-wschodnim. Opady na ogół mają natężenie słabe i umiarkowane (do 3-5 mm/h), lokalnie tylko możliwe są opady o natężeniu silnym do 5-8 mm/h. Do godzin porannych na wskazanym obszarze spaść może do około 10-15 mm deszczu, lokalnie do około 20 mm" – ostrzegali wczoraj meteorolodzy.
Zobacz także
Z tego powodu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało SMS-owe alerty o zagrożeniu. Ostrzegało w nich przed podtopieniami i radziło, by nie zbliżać się do rzek. Wiadomości trafiły do mieszkańców wybranych obszarów z województw:
Wojska Obrony Terytorialnej w pełnej gotowości
Potencjalne podtopienia wymusiły reakcję resortu obrony. Żołnierze WOT od wczoraj czekają na ewentualny sygnał do wyjazdu w teren.
"W związku z trudną sytuacją meteorologiczną oraz przewidywanymi intensywnymi opadami deszczu, Wojska Obrony Terytorialnej pozostają w podwyższonej gotowości do wsparcia administracji publicznej i służb w reagowaniu na potencjalne skutki zjawisk pogodowych" – napisał w serwisie X minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
IMGW jednak na swojej stronie uspokaja, że "pomimo stosunkowo wysokich prognozowanych sum opadów, ryzyko istotnych zagrożeń hydrologicznych na rzekach na co najwyżej umiarkowanym poziomie (szczegóły w części hydrologicznej), głównie ze względu na długotrwały okres posuchy, dużą retencję glebową oraz fakt, że opady będą obejmowały przede wszystkim obszary nizinne i równinne".
