
Sezon grzewczy powoli się kończy. Zaczyna się też najlepszy moment, by pomyśleć o zapasach opału na kolejną zimę. Na rynku pojawił się pellet drzewny wreszcie w mniej zaporowych cenach. Ale jest też o wiele tańsza, a równie wydajna alternatywa.
Ostatnie miesiące wyczyściły konta właścicieli kotłów na biomasę. Puste składy i zaporowe ceny, dochodzące w szczycie nawet do 3000 zł, spędzały sen z powiek wielu Polaków. W składach wprowadzano nawet limity rzędu 300-400 kilogramów na osobę.
Zima dała w kość "pelleciarzom". Opał jednak w końcu potaniał
Powodów tego kryzysu było wiele: ogromny popyt napędzany dotacjami z programu "Czyste Powietrze", zaostrzone normy jakości, które wpłynęły na ceny surowca oraz problemy tartaków z rosnącymi rachunkami za prąd.
Sytuację tłumaczył Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego: "W Polsce nie mamy tyle biomasy, żeby zaspokoić rosnące potrzeby". Ekspert ostrzegał, że bez zmian systemowych kryzys może wracać.
Obecnie ceny pelletu drzewnego w wielu miejscach spadły mocno poniżej bariery 2000 zł za tonę. W internecie znajdziemy też ogłoszenia za 1500-1600 zł. Co nie znaczy, że też nie ma sprzedawców, którzy oferują go o wiele drożej. I w końcu jest też dostępny. Ale na rynku rośnie mu potężna, jeszcze tańsza konkurencja.
Nowy hit w kotłowniach. Łuski słonecznika robią furorę
Prawdziwym wybawieniem dla domowych budżetów może okazać się brykiet i pellet z łusek słonecznika. Te niepozorne odpady z przemysłu spożywczego są sprasowywane w wysokiej temperaturze i pod gigantycznym ciśnieniem. Proces ten odbywa się bez kropli sztucznego kleju czy chemii.
Największy atut? Zdecydowanie cena. O ile pellet drzewny wreszcie zaczął tanieć, to opał ze słonecznika nokautuje go kosztami. Za tonę tego surowca zapłacimy obecnie ok. 1000 zł, czyli niemal dwa razy taniej. Przy robieniu wiosennych zapasów możemy zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy.
Zaskakująca wydajność słonecznika. Czy to się opłaca?
Niska cena to nie wszystko. Nowy opał kusi też parametrami. Z danych serwisu KB.pl wynika, że jego wartość opałowa sięga od 16,7 do nawet 20 MJ/kg. W praktyce oznacza to, że bije na głowę drewno kominkowe i dorównuje najlepszemu pelletowi drzewnemu.
Zanim jednak zrobisz ogromne zapasy, zajrzyj do instrukcji swojego kotła. Należy upewnić się, jak dany piec przyjmie to paliwo. "W przypadku kotłów retortowych i gazujących producenci często rekomendują stosowanie go jako dodatku do pelletu drzewnego, jednak w wielu instalacjach potrafi pracować także jako jedyne paliwo" – czytamy w artykule.
Zalety pelletu ze słonecznika:
Zobacz także
Czy słonecznik zdetronizuje drewno?
Trzeba jednak wiedzieć o jednym haczyku. Podobnie jak w przypadku trocin czy zrębków drewna, łuski są surowcem o ograniczonej dostępności, a sezonowość mocno wpływa na podaż. Słonecznik jednak rośnie zdecydowanie szybciej niż drzewo.
Pamiętajmy też, że kiedy pellet drzewny wchodził na rynek, również był niszowy i równie tani. Alternatywa w postaci słonecznika to jednak wciąż świetna wiadomość dla osób, które mają instalację na biomasę. Większy wybór opału to lepsza cenowa na rynku i pewność, że w środku zimy będzie czym palić w kotle.
