
Hel to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc nad polskim Bałtykiem. Za sprawą charakterystycznych zabudowań, a przede wszystkim ogromnej dostępności miejsc na plażach może być spełnieniem wakacyjnych marzeń. Problemem jest jednak dojazd do tego raju nad Bałtykiem. Ułatwieniem mają być zmiany zapowiedziane przez PKP PLK.
Podróż na Hel może być drogą przez mękę. Jednym z najlepszych rozwiązań wydaje się dojazd do Gdańska lub Gdyni, a następnie wejście na pokład tramwaju wodnego. Problem w tym, że nie przewieziemy w ten sposób samochodu. Dodatkowo bilety znowu podrożały i taka wycieczka jest po prostu nieopłacalna. Alternatywa to wielogodzinny korek, albo nieidealny pociąg. Kolej w najbliższych latach może jednak naprawić błędy przeszłości.
PKP PLK inwestują w infrastrukturę na Półwyspie Helskim. Dojazd na Hel może być szybszy
Z Gdańska na Hel drogą lądową jest ok. 100 kilometrów. Jednak pokonanie tego odcinka pociągiem zajmuje blisko 2 godziny, a jeżeli nie będziecie mieli szczęścia na mijankach, to utkniecie w przedziale na znacznie dłużej. Trasa przez półwysep jest bowiem jednotorowa, a pociągi mogą mijać się wyłącznie w kilku miejscach.
Nowa inwestycja PKP Polskich Linii Kolejowych ma rozbudować aktualną infrastrukturę właśnie o nowe mijanki, które zdecydowanie przyspieszyłyby przejazd z Gdańska na Hel. Jak podaje Onet za PAP, PKP PLK podpisały właśnie umowę na przygotowanie dokumentacji dla projektu "Poprawa przepustowości na linii kolejowej nr 213 Reda–Władysławowo Port–Hel na odcinku Władysławowo–Hel (budowa mijanek) – prace projektowe".
Zobacz także
Dokumentacja o wartości 5,5 mln zł ma zakładać m.in. budowę mijanki Hel Bór, ale i poprawić infrastrukturę na stacji Chałupy. Duże zmiany zaszłyby także we Władysławowie, gdzie powstałby drugi peron. Na odcinku Władysławowo–Władysławowo Port ma zostać położony drugi tor.
PKP PLK chce poprawić komunikację nad Bałtykiem. Zmiany nie będą szybkie
Zapowiedź zmian na Półwyspie Helskim z pewnością ucieszy turystów, którzy od kilku sezonów tłumnie zjeżdżają na symboliczny "kraniec Polski". Byłoby to także duże ułatwienie dla mieszkańców Helu i całego półwyspu, którzy np. pracują w Trójmieście i każdego dnia muszą pokonywać tę niełatwą trasę. Jest także szansa, że szybsza komunikacja kolejowa zachęciłaby podróżnych do wybrania pociągu zamiast jazdy własnym samochodem.
Niestety, zanim w ziemię zostanie wbita pierwsza łopata, minie jeszcze wiele miesięcy. Sam proces przygotowywania dokumentów ma potrwać do 2028 roku. Wartość netto to wspomniane 5,5 mln zł. Kwota brutto to aż 6,6 mln zł pochodzących ze środków budżetu państwa. Sama budowa zacznie się dopiero w momencie, kiedy zostaną zabezpieczone na to środki finansowe. Zostanie to zrealizowane w ramach odrębnego zadania. Kiedy to nastąpi? Tego na razie nie wiadomo.
