Partnerka Łukasza Litewki pożegnała ukochanego.
Łukasza Litewkę żegna jego partnerka Natalia. Fot. Flickr.com / Klub Lewicy; Instagram.

Informacja o śmierci Łukasza Litewki wstrząsnęła całą Polską. Najtrudniejszy czas jednak przeżywają teraz jego najbliżsi. W sieci pojawił się poruszający wpis od partnerki posła Lewicy. Pokazała wspólne zdjęcie i dodała opis, który chwyta za serca. "Umarłam razem z Tobą" – wyznaje.

REKLAMA

O tym, że Łukasz Litewka nie żyje, dowiedzieliśmy się 23 kwietnia po południu. Okazało się, że tego dnia poseł Lewicy jechał rowerem i na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej doszło do wypadku.

Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest czołowe zderzenie roweru z autem. Kierowca osobówki 57-letni mieszkaniec Sosnowca został zatrzymany. Był trzeźwy, ale śledczy zdecydowali się zabezpieczyć krew do dalszych badań toksykologicznych. Mężczyzna twierdzi, że zasłabł, bo nie pamięta całego zdarzenia i ocknął się, gdy na miejsce przyjechały służby ratunkowe.

Łukasz Litewka nie żyje. W sieci pojawił się poruszający post jego partnerki

Całe to zdarzenie i śmierć Łukasza Litewki zszokowała opinię publiczną. Ludzie aż nie dowierzali w to, co się stało. Wyrazy współczucia kierowali politycy (w tym premier oraz prezydent), działacze i przede wszystkim zwykli Polacy, których poseł darzył szacunkiem i oddaniem.

– Nic już nie będzie takie samo – mówił w rozmowie z naTemat.pl Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Będzie go brakowało. Po prostu, po ludzku – dodawała Monika Rosa, posłanka ze Śląska.

Odezwała się także partnerka Łukasza Litewki. Choć poseł swoje życie prywatne trzymał daleko od blasku fleszy, to teraz w sieci poruszający pożegnalny wpis opublikowała jego ukochana.

Na zdjęcie, które wrzuciła pani Natalia, widać jak nie szczędzili sobie czułości. W opisie czytamy: "Dziś umarłam razem z Tobą. Moja miłość, moje wszystko. Zawsze będę Cię kochać. Do zobaczenia".

logo
Fot. IG / natalia.baclawska

Z informacji na instagramowym profilu partnerki Łukasza Litewki można wywnioskować, że pracuje w branży beauty. Zajmuje się makijażem permanentnym i medycyną estetyczną. O ich relacji jednak nie wiadomo nic więcej.

Litewkę pożegnał również jego przyjaciel z Sosnowca

Wśród masy pożegnalnych wpisów o Łukaszu Litewce szczególną uwagę przykuwa także publikacja jego przyjaciela, Tomasza Niedzieli, wiceprzewodniczącego Rady Miasta Sosnowiec.

"Dzwoniłeś przedwczoraj… jak zwykle pogadaliśmy o polityce, poplotkowaliśmy… Dziś, wychodząc ze spotkania na Kongresie, myślałem, żeby do Ciebie zadzwonić, nawet nie wiesz, jak żałuję, że nie wybrałem Twojego numeru… Może wsiadłbyś na rower minutę później, może byś się zatrzymał" – wyznał Niedziela.

Gdy dowiedział się o śmierci Łukasza Litewki, w pierwszej chwili nie uwierzył. "Po 14 do mnie zadzwoniono, z informacją… Nie uwierzyłem, wszedłem na naszą grupę, tam też przeczytałem to, w co do teraz nie wierzę… wysłałem Ci sms… nie odpisałeś. Wchodzę na FB, nadal chcąc wierzyć, że to tylko sen" – napisał dalej w poście.

Samorządowiec wspomniał, że znali się niemal 20 lat: "Stary bez mała 20 lat znajomości, nieraz za Ciebie oberwałem, nieraz byłem na Ciebie wkurzony, a od lat podziwiałem i trzymałem kciuki. Zmieniłeś ten kraj, zmieniłeś politykę, uratowałeś wiele istnień i dawałeś radę to wszystko dźwigać".

"Jeżeli jest niebo, to tam jesteś… Kiedyś znowu zagramy w piłkę razem i zabiorę Cię na McDonald's, by przekonać do startu w wyborach, nie mając pojęcia jak wyjątkową, choć brutalnie przerwaną historię napiszesz. Litwuś byłeś i będziesz kimś wyjątkowym nie tylko dla mnie" – zakończył swój post Tomasz Niedziela.