
Korzystasz z life-hacków na poprawę zasięgu domowego routera? Jeden z nich, choć wydaje się kompletnie absurdalny, wciąż jest stosowany. Mit o jego skuteczności wziął się z pewnej naukowej publikacji, jednak jest ona źle interpretowana. Są znacznie prostsze, skuteczniejsze i gwarantujące skuteczność metody.
Część osób posunie się do naprawdę absurdalnych rozwiązań, byle tylko doznać krótkotrwałego efektu placebo w związku z "poprawą zasięgu Wi-Fi". O jakie zachowanie chodzi? O układanie monet na routerze. Jest to nieskuteczne, a nawet ryzykowne zachowanie, które może nawet pogorszyć jakość sygnału.
W najlepszym przypadku moneta nie będzie mieć niemal żadnego wpływu na transmisję sieci. W najgorszym jej ułożenie zablokuje wentylację routera i będzie utrudniać odprowadzanie ciepła, co zdecydowanie odbije się na stanie naszego urządzenia. Zbyt wiele monet może doprowadzić też do utrudnienia transmisji danych.
Choć rozwiązanie wydaje się być logiczne, są pewne kluczowe techniczne bariery, przez które nie może działać. Są za to znacznie skuteczniejsze i prostsze sposoby na poprawę zasięgu Wi-Fi. Często zamiast kłaść monety na routerze, warto wyłożyć je na tani, ale faktycznie skuteczny sprzęt.
Dlaczego ludzie kładą monetę na routerze?
Za mitem kryje się całkiem solidna logika. Moneta, czyli metal. Metal, czyli odbija fale. Odbija fale, czyli robi to, na czym nam zależy. Do pewnego stopnia ma to sens, ale problem pojawia się w momencie, kiedy mówimy o skrajnie niewielkiej powierzchni takiego reflektora i ustawieniu go w losowym miejscu.
Mit genezę znajduje prawdopodobnie w pracy naukowej o tytule "Dostosowywanie zasięgu sieci bezprzewodowej wewnątrz pomieszczeń za pomocą reflektorów wykonanych w technologii 3D". Zawarte w niej jest przełomowe badanie, w którym opracowano metodę poprawy przepustowości sieci o nawet 55,1 proc.
Zobacz także
Mowa tam o czymś podobnym (również mamy do czynienia z metalem odbijającym fale), ale sama konstrukcja jest znacznie większa od stosu monet i precyzyjnie wycelowana tak, by faktycznie usprawniać zasięg domowego routera.
Więc idea jest taka sama – metal odbija fale i kieruje je w głąb naszego mieszkania lub domu, jednak różnica jest kluczowa. Monety są zbyt małe, są ułożone bez żadnego ładu i składu, nie są precyzyjnie wycelowane, często są też pokryte zabrudzeniami, które wcale nie ułatwiają transmisji danych.
3 skuteczne metody na poprawienie zasięgu Wi-Fi w domu
Skoro nie monetami, to jak poprawić zasięg Wi‑Fi w domu? Jest kilka prostych metod:
- Zmień pozycję routera. Najlepiej umieścić go stosunkowo wysoko. Routera nie kładziemy w bezpośredniej bliskości lodówek, telewizorów, mikrofalówek, grzejników i okien. Im bliżej środka mieszkania, tym lepiej. Jeśli dysponujemy więcej niż jednym routerem, nigdy nie ustawiamy ich zbyt blisko obok siebie.
- Postaw na router z elektromarketu, a nie ten od dostawcy usług. Wielu operatorów udostępnia urządzenia, których możliwości pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli jest taka możliwość, sieć warto kierować przez tani zewnętrzny sprzęt.
- Wybierz system Mesh zamiast standardowej sieci. To rozwiązanie, które polecane jest w przypadku większych nieruchomości, powyżej 100 m2. Przyda się też w przypadku chęci dostarczenia internetu do przestrzeni o więcej niż jednej kondygnacji. To system współpracujących urządzeń, który łączy "wzmacniacze" sieci z domowym routerem, ale jest znacznie bardziej wygodny i stabilny od standardowych przedłużaczy zasięgu. Urządzenia automatycznie przełączają się na sieć dostarczaną przez najbliższą jednostkę bez utraty połączenia.
A jeśli żadna z tych metod nie jest skuteczna, pozostaje instalacja sieci LAN. To rozwiązanie niezbyt estetyczne, często droższe, ale, szczerze powiedziawszy, w wielu przypadkach jedyne skuteczne. Jest to rozwiązanie, które sam stosuję. W moim mieszkaniu znajdują się niezwykle grube ściany wzmacniane stalą i to właśnie przeniesienie sieci na kilka wielometrowych kabli ostatecznie rozwiązało kwestię braku zasięgu w przypadku urządzeń, które dysponują portami Ethernet.
