
Podróżni w wielu portach lotniczych w Europie muszą przygotować się na długie oczekiwanie. Wprowadzanie nowego systemu kontroli granicznej wywołuje wielogodzinne zatory przy stanowiskach paszportowych. W szczycie sezonu 2026 czas oczekiwania może wynosić nawet pięć–sześć godzin.
Brytyjskie BBC opisuje nagrania krążące w mediach społecznościowych, na których widać kilkugodzinne kolejki m.in. na lotnisku w Genewie. Problemy pojawiają się także na popularnej wśród Polaków Teneryfie – gdy w krótkim czasie ląduje kilka samolotów, pasażerowie potrafią czekać na kontrolę nawet do kilku godziny.
Nowy system zamiast stempli
Źródłem utrudnień jest stopniowe wdrażanie systemu Entry/Exit System (EES), który ma zastąpić tradycyjne pieczątki w paszportach. W ramach nowych procedur podróżni spoza Unii Europejskiej muszą zeskanować dokument, oddać odciski palców i wykonać zdjęcie twarzy.
Jak podaje BBC, przedstawiciele Airports Council International Europe wskazują, że czas kontroli granicznej wydłużył się nawet cztero- lub pięciokrotnie. Komisja Europejska zapowiada jednak, że w razie potrzeby państwa członkowskie będą mogły czasowo zawiesić stosowanie systemu w okresach największego ruchu wakacyjnego.
Zobacz także
Dobra wiadomość dla Polaków
System EES nie obejmuje obywateli krajów Unii Europejskiej, w tym Polski. Nowe zasady dotyczą wyłącznie podróżnych spoza UE i strefy Schengen przyjeżdżających do Europy na krótkoterminowy pobyt.
Choć system formalnie nie obejmuje obywateli UE, zatory w strefie kontroli granicznej mogą wpływać na funkcjonowanie całych portów lotniczych. Dlatego branża turystyczna radzi, by w najbliższym czasie przyjeżdżać na lotnisko z większym zapasem czasu.