
Paweł K., adwokat od "trumny na kółkach", został zatrzymany przez policję. Mężczyzna poszukiwany był listem gończym. Od 5 marca ukrywał się przed systemem sprawiedliwości.
Paweł K., mężczyzna prawomocnie skazany 5 marca na półtora roku bezwzględnego więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby, został zatrzymany przez policjantów w powiecie hrubieszowskim.
"46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych – nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym" – przekazała Policja Łódzka w komunikacie.
W akcję zaangażowani zostali funkcjonariusze z łódzkiej komendy wojewódzkiej, specjalizujący się w ściganiu najgroźniejszych przestępców.
Jak podaje Łódzka Policja: "To kolejny sukces łódzkich policjantów, który pokazuje, że nikt nie może czuć się bezkarny, a ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości zawsze kończy się w ten sam sposób – osadzeniem w placówce penitencjarnej."
Adwokat od "trumny na kółkach" wreszcie zostanie postawiony przed wymiarem sprawiedliwości
Paweł K. został skazany na rok i sześć miesięcy. W najbliższym czasie będzie on doprowadzony do najbliższego zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę.
Wobec popełnionych przez Pawła K. czynów prokurator pierwotnie zażądał kary 5 lat pozbawienia wolności oraz 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Mężczyzna nieprawomocnie w I instancji został skazany na 2 lata bezwzględnego więzienia oraz 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Po wniesieniu apelacji Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał 5 marca 2026 roku prawomocny wyrok, który skrócił karę pozbawienia wolności do 18 miesięcy, a zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych obniżył do 4 lat.
Zobacz także
Tak łagodne traktowanie sugerowało możliwość ubiegania się o odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego. Prawnik nie zdecydował się jednak na współpracę z organami sprawiedliwości. Od lat uchylał się od odpowiedzialności za spowodowany w 2021 roku wypadek.
To koniec 5-letniej sagi, która wstrząsnęła Polską
We wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo–Jeziorany Paweł K., kierując Mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas, po którym przemieszczał się starszy samochód marki Audi.
Manewr Pawła K. doprowadził do czołowego zderzenia z pojazdem, w wyniku którego śmierć poniosły dwie kobiety. Prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie wskazał, że do wypadku doszło, bo oskarżony nie koncentrował uwagi na obserwowaniu drogi. Wyrok sądu zwracał uwagę na brak brawury kierowcy i fakt, że spowodowanie śmierci nie było wynikiem celowego działania.
Wypadek stał się kontrowersyjny z powodu skandalicznej wypowiedzi zrzucającej odpowiedzialność za zaistniałą sytuację na stan staranowanego auta: "To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły".
Prawnik w umiejętny sposób uchylał się od odpowiedzialności. Pierwotnie jego strategia opierała się na unikaniu obecności w sądzie. 21 kwietnia został wydany za nim list gończy.
