
W kolejnych dniach czeka nas gwałtowne ochłodzenie. W niektórych częściach kraju grożą nam także przymrozki charakterystyczne dla tego okresu w ciągu roku. "Zimna Zośka" może okazać się bardzo problematyczna dla ogrodników, rolników i kierowców.
W trzecim tygodniu maja czeka nas ponowne starcie z niesprzyjającą pogodą. Po gwałtownej zmianie, która rozpoczęła się na początku tego tygodnia, nadchodzi okres ochłodzenia, który bardzo silnie uderzy w rolników i ogrodników. W nadchodzącym tygodniu możemy spodziewać się też utrudnień na drogach.
Ostatnie burze były zwiastunem frontów, które przeszły przez nasz kraj 6 i 7 maja. Jak raportuje IMGW, po 8 maja burze mają ustąpić, a zamiast nich znajdziemy się w chłodnej i stabilnej masie powietrza.
Pogoda za dnia wciąż będzie jednak sprzyjająca. Dziś (piątek, 08 maja) w większości kraju będziemy odnotowywać temperatury powyżej 11 stopni Celsjusza. W sobotę będzie cieplej. Odnotowywane będą temperatury sięgające nawet 18 stopni Celsjusza. W niedzielę, 10 maja, zachodnia i południowa część Polski może liczyć na od 18 do 20 stopni Celsjusza.
Wstęp do przymrozków. Kolejne dni przyniosą spore ochłodzenie
Zwrot w pogodzie zacznie się dziś w nocy. Jak raportuje IMGW, temperatura może spaść nawet do 3 stopni Celsjusza. Wciąż będziemy mieć do czynienia z bardzo mocnym wiatrem, nawet 18 km/h. Najcieplej będzie na Podkarpaciu, bo aż 11 stopni Celsjusza.
Jeszcze gorsza sytuacja będzie w nocy z soboty na niedzielę. Wówczas temperatury spadną nawet do 1 stopnia Celsjusza. W dużej części kraju dojdzie też do obniżenia siły wiatru.
Po 10 maja sytuacja nie ulegnie poprawie. Póki co nie ma jeszcze danych na ten temat opracowanych na bazie modelu IMGW-PIB, ale jeden z najbardziej zaawansowanych i dokładnych numerycznych modeli prognozy pogody na świecie, opracowany przez Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych, sugeruje jeszcze mocniejsze ochłodzenie.
W tym roku nie unikniemy zimnej Zośki
Jak podaje IMGW, według modelu ECMWF HRES 0,1°, we wtorek (12.05) i środę (13.05) temperatura w niektórych regionach kraju może spaść poniżej zera.
Przymrozki w tym okresie to tzw. "zimni ogrodnicy" lub "zimna Zośka". Występują one w Polsce bardzo często. Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego ustaliło w latach 80., że prawdopodobieństwo wystąpienia przymrozku w okresie od 10 do 17 maja wynosi aż 34 proc. Taka sytuacja może też nastąpić nawet bliżej okresu wakacyjnego. Prawdopodobieństwo przymrozków w dniach 20–25 maja wynosi 25 proc.
Zobacz także
Przymrozki na "zimnych ogrodników" i "zimną Zośkę" są niezwykle dużym zagrożeniem dla roślin. Następują one po okresie intensywnego kwitnienia.
Ogrodnicy i rolnicy muszą się więc przygotować. Rośliny należy odpowiednio zabezpieczyć, np. za pomocą agrowłókniny. Jeśli jest taka możliwość, florę można przenieść też do wnętrz.
Niskie temperatury dotyczą szczególnie wczesnych godzin porannych. Mogą też spowodować oszronienie na pojazdach. Kierowcy powinni być w gotowości i mieć pod ręką skrobaczki do szyb.
