
W czasie wyjazdowego posiedzenia klubu Prawa i Sprawiedliwości doszło do ostrego sporu między czołowymi politykami partii. Przemysław Czarnek zarzucił Mateuszowi Morawieckiemu celowe niszczenie jego kampanii. Jarosław Kaczyński z kolei chce zdelegalizować stowarzyszenia wewnątrz PiS.
Relacje opublikowane przez Wirtualną Polskę ujawniają, że atmosfera w PiS jest ciągle napięta. Nowym punktem zapalny stał się niedawny wywiad Morawieckiego, który zdaniem Czarnka "zepsuł" jego kampanię. Podczas spotkania padły mocne słowa, a działacze mówią o głębokim pęknięciu w kierownictwie partii, nad którym coraz trudniej zapanować.
Konflikt w PiS na linii Czarnek i Morawiecki
Z relacji portalu wynika, że Przemysław Czarnek nie krył wściekłości, słuchając przemówienia swojego obecnego politycznego oponenta. "Czarnek podczas wystąpienia Morawieckiego wyglądał na wku... na maksa" – zdradza w tekście WP jeden z posłów.
Sojusznicy byłego ministra edukacji, który został namaszczony na premiera, uważają, że powołanie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus to sabotaż i odciąganie uwagi od głównego przekazu.
Były premier odpierał te ataki, twierdząc, że partia traci potencjał wyborczy przez niepotrzebne zaostrzanie retoryki, które sam nazwał "suwpolizacją" (od Suwerennej Polski). Powiedział też, że PiS "uprawia partyjną ojkofobię", co jest wodą na młyn dla politycznych rywali z Donaldem Tuskiem na czele.
Zobacz także
W obronie twardego kursu natychmiast stanął Jarosław Kaczyński, żądając obrony polityków dawnej Suwerennej Polski i karcąc tych, którzy krytykują pobyt Zbigniewa Ziobry za granicą. Uważa, że były minister nie ma obecnie szans na sprawiedliwy proces w Polsce.
Głos w dyskusji zabrała również Elżbieta Witek, ostro punktując byłego premiera za brak lojalności wobec macierzystej formacji. "Brakuje mu honoru, jakim charakteryzowała się choćby była premier Beata Szydło" – miała podsumować jego działania była marszałek Sejmu.
"To zaczyna wyglądać jak patozwiązek, w którym jeden partner leje po twarzy drugiego" – tak obrazowo opisał atmosferę całego posiedzenia jeden z anonimowych działaczy. Choć oficjalnie środowisko byłego premiera zaprzecza doniesieniom o chęci opuszczenia struktur, polityk ponoć rozważa odejście z PiS już jesienią.
"Wszyscy go tam atakują. To nie ma sensu" – tłumaczy współpracownik Morawieckiego. Według relacji WP Kaczyński zapowiedział kolejne zjazdy, ale w mniejszym gronie. Ma też zwołać Komitet Polityczny PiS, który "ma potwierdzić, iż żadne stowarzyszenia w ramach PiS działać nie mogą". Niedawno je nawet publicznie zaakceptował jako "drugie płuco", ale najwyraźniej miarka się przebrała.
Mateusz Morawiecki szuka koalicjantów. Zaskakujący plan na władzę
W naTemat pisaliśmy o nieoczekiwanej strategii byłego premiera na osłabienie rządu Donalda Tuska. Mateusz Morawiecki stawia na budowanie koalicji i nie wyklucza współpracy z dotychczasowymi rywalami. "Uważam, że warto za wszelką cenę zmienić tę konfigurację rządową, do czego mógłby się przyczynić pan Szymon Hołownia, zresztą wcale to nie musi oznaczać powrotu Prawa i Sprawiedliwości" – stwierdził polityk w rozmowie z Kanałem Otwartym.
Ogromnym wyzwaniem dla polityków Zjednoczonej Prawicy pozostaje jednak rosnąca w siłę Konfederacja. "Konfederacja panów Bosaka i Mentzena to taka partia, która zachodzi nas i od prawej i od centrum" – ocenił były premier, uzasadniając konieczność walki o głosy nie tylko prawicy.
Ostatnie sondaże pokazują jednak, że "mitycznego centrum" praktycznie nie ma. W badaniu United Surveys by IBRiS dla WP z 30 kwietnia 2026 roku prym wiedzie prawica (w tym właśnie skrajna), z wynikami: PiS – 24,5 proc., Konfederacja – 12,6 proc., Konfederacja Korony Polskiej – 6,8 proc. Tymczasem centroprawicowy PSL osiąga zaledwie 4,6 proc., a centrowa Polska 2050 1,1 proc.
