Drzewa, rośliny, ogród, dom
Pewne gatunki drzew nie powinny być sadzone w przydomowym ogrodzie Fot. Unsplash.com / @masuren_men

Zieleń koło domu to naprawdę ogromny przywilej, ale też zagrożenie. Czy wiedzieliście, że niektóre rośliny mogą dosłownie zniszczyć dom? Choć własny ogród kojarzy się z oazą spokoju, wybór nieodpowiednich gatunków drzew potrafi zamienić go w prawdziwy budowlany koszmar.

REKLAMA

Drzewa dają nam cień w upalne dni, chronią przed porywistym wiatrem, a do tego wyglądają pięknie w każdej odsłonie – czy to soczystą zielenią w lecie, kolorowymi kwiatami na wiosnę, wielobarwnymi liśćmi na jesień, a nawet zimą, gdy ich gałęzie są grubo przykryte białym puchem. Śpiew ptaków też jest w gratisie, co tylko dodaje uroku domowej strefie relaksu.

Istnieje jednak drugie dno tej sielanki. Pewne gatunki drzew po prostu nie nadają się na domowe podwórko z powodów realnego niebezpieczeństwa, jakie ze sobą niosą. Wbrew pozorom nie chodzi wyłącznie o trujące rośliny w Polsce, ale również o te gatunki, które wyglądają niewinnie, a potrafią zrujnować całą posesję. Decydując się na konkretne sadzonki, musimy patrzeć daleko w przyszłość.

Tych drzew lepiej nie sadzić w przydomowym ogrodzie. Korzenie potrafią rozsadzić fundamenty i kanalizację

Największy problem z potężnymi drzewami polega na tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka, czyli na ich podziemnej działalności. Niektóre gatunki posiadają systemy korzeniowe tak rozłożyste i agresywne, że potrafią bez problemu wchodzić pod grube warstwy betonu.

Jeżeli posadzimy takie drzewo zbyt blisko domu, musimy liczyć się z tym, że stworzy ono bezpośrednie zagrożenie dla naszych murów, ogrodzeń, płyt chodnikowych czy tarasów. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do poważnego uszkodzenia podziemnej instalacji kanalizacyjnej oraz pękania fundamentów, co generuje gigantyczne koszty naprawy.

Do gatunków o najbardziej ekspansywnych i niebezpiecznych korzeniach należą przede wszystkim wierzba, dąb, brzoza oraz topola. Ich korzenie wnikają głęboko i szeroko w strukturę gruntu, szukając wilgoci, przez co potrafią rozsadzić nawet najtwardsze blokady architektoniczne.

Kruche gałęzie i ryzyko katastrofy podczas burzy

Kolejnym aspektem, który należy bezwzględnie wziąć pod uwagę, jest odporność mechaniczna rośliny na trudne warunki atmosferyczne. W dobie postępujących zmian klimatu gwałtowne wichury i burze stały się w Polsce normą. Drzewa o kruchych, podatnych na złamania konarach, posadzone w bezpośrednim sąsiedztwie dachu, okien czy podjazdu samochodowego, to tykająca bomba zegarowa.

Wspomniana wcześniej topola, ale również niektóre odmiany wierzb czy szybko rosnący klon jesionolistny, charakteryzują się miękkim drewnem. Wielkie gałęzie tych drzew mogą łamać się pod naporem silniejszego wiatru albo ciężkiego, mokrego śniegu, spadając bezpośrednio na budynek lub linie energetyczne. Usuwanie takich szkód bywa nie tylko kosztowne, ale stanowi też bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia domowników.

Koszmar dla alergików. Drzewa, które mocno uczulają

Kwestia warunków przyjaznych dla alergików to dla wielu rodzin kluczowy punkt przy projektowaniu ogrodu. Niektóre bardzo popularne w Polsce drzewa produkują olbrzymie ilości silnie drażniących pyłków, które wiosną potrafią całkowicie odebrać radość z przebywania na świeżym powietrzu.

Prawdziwym utrapieniem dla osób zmagających się z problemami układu oddechowego są brzozy, leszczyny oraz olchy. Ich pyłki należą do jednych z najsilniejszych alergenów roślinnych w naszym klimacie. Posadzenie brzozy tuż pod oknem sypialni może skutkować permanentnym katarem siennym, łzawieniem oczu, a w najgorszym wypadku nawet napadami duszności i astmy u wrażliwych osób.

Planując zieleń wokół domu, warto więc zastanowić się, zrobić odpowiedni research i wybrać te gatunki roślin, które będą bezpieczne pod każdym względem.