
Najnowsze amerykańskie myśliwce F-35 piątej generacji właśnie wylądowały w Polsce. Przebyły one trasę ze Stanów Zjednoczonych do bazy lotniczej w Łasku. To wielka chwila dla polskiej obronności.
W piątek 22 maja kilka minut po godzinie 18:00 w bazie lotniczej w Łasku wylądowały pierwsze myśliwce F-35. Informacją tą podzielił się w serwisie X szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Witajcie w Polsce!" – napisał minister obrony narodowej i dorzucił nagranie z maszynami.
Chwilę potem wicepremier wrzucił także wideo pokazujące myśliwce F-35 w locie z podpisem: "Nowi strażnicy polskiego nieba!".
Myśliwce F-35 Husarz w Wojsku Polskim. Czekaliśmy na nie 6 lat
Przypomnijmy, że Polska kupiła 32 nowoczesne samoloty F-35 w ramach wielkiego kontraktu podpisanego jeszcze w 2020 roku. Wartość tej strategicznej umowy wyniosła 4,6 mld dolarów. W polskiej armii te supernowoczesne maszyny będą oficjalnie nazywały się "Husarz".
Pierwsza eskadra, licząca dokładnie 16 samolotów, będzie stacjonować w Łasku. Zgodnie z planem, kolejne maszyny trafią w późniejszym czasie do 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, gdzie wcześniej przez lata wykorzystywano wysłużone, poradzieckie Su-22. Przylot amerykańskich myśliwców stanowi ogromny skok technologiczny i otwiera zupełnie nowy rozdział w historii obronności naszego kraju.
Zobacz także
Dlaczego F-35 robią aż takie wrażenie?
Amerykański F-35 Lightning II, stworzony przez koncern Lockheed Martin, to supernowoczesny myśliwiec wielozadaniowy piątej generacji, którego największą siłą jest niezwykła wszechstronność. Jego głównym atutem jest przede wszystkim technologia stealth – trudnowykrywalności (choć Elon Musk przypisywał im swego czasu jeszcze inne zastosowania). Polega ona na specjalnym ukształtowaniu kadłuba oraz zastosowaniu zaawansowanych powłok malarskich, które pochłaniają i rozpraszają fale radarowe.
Oprócz tego maszyny te pełnią funkcję latającego centrum dowodzenia – nafaszerowane są zaawansowanymi sensorami, które bez przerwy skanują otoczenie i błyskawicznie wymieniają zebrane dane z innymi jednostkami na lądzie czy morzu, chociażby z systemami przeciwlotniczymi Patriot.
Wrażenie robią również ich potężne zasięgi, ponieważ myśliwiec potrafi rozpędzić się do prędkości 1,6 Macha (około 1700 km/h na pułapie przelotowym i blisko 2000 km/h na poziomie morza), co czyni go ponad dwukrotnie szybszym od standardowych samolotów pasażerskich.
Polskie F-35 bez biało-czerwonej szachownicy
Jak informowaliśmy już w naTemat, myśliwce F-35 czeka jednak pewna drobna plastyczna zmiana. Nie otrzymają one bowiem najbardziej charakterystycznego elementu rozpoznawczego w naszym lotnictwie wojskowym. Mowa oczywiście o biało-czerwonej szachownicy. Stoją za tym jednak kluczowe dane, dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności maszyn, o czym informował Sztab Generalny Wojska Polskiego.
"Na polskich F-35 nie będzie tradycyjnych biało-czerwonych szachownic. Na tym modelu zastosujemy szachownice w skali szarości określonej technologią krycia. Zmieniamy przepisy w tym zakresie" – zapowiadał niedawno gen. Wiesław Kukuła w serwisie X.
Szef Sztabu Generalnego WP podkreślił, że był to w pełni świadomy krok, poparty konkretnymi danymi. Wojsko otrzymało precyzyjne wyliczenia pokazujące, jak bardzo zmiana ta wpłynie na prawdopodobieństwo wykrywania przez wroga. W tym przypadku priorytetem jest skuteczność bojowa oraz ochrona ludzkiego życia. Klasyczna, jaskrawa farba mogłaby natomiast zrujnować efekt technologii stealth.
