przesadzanie roślin
Gdzie wyrzucić starą ziemię z doniczek? Odpowiedź wcale nie jest oczywista. Fot. Unsplash / irasutoya / kolaż: naTemat

Wiosna to czas balkonowych metamorfoz, sadzenia pelargonii, surfinii i ziół, ale także wielkich porządków w doniczkach. Wiele osób właśnie wtedy wymienia starą ziemię na świeże podłoże i zaczyna się zastanawiać: gdzie właściwie wyrzucić ziemię po kwiatach? Choć intuicja podpowiada, że powinna trafić do pojemnika BIO, rzeczywistość jest zupełnie inna. Za błędną segregację grozi nawet 500 zł mandatu.

REKLAMA

Przesadzanie roślin wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z wiosną. To właśnie wtedy Polacy masowo sadzą kwiaty balkonowe, odświeżają skrzynki na parapetach i przygotowują tarasy na cieplejsze miesiące, zastanawiając się przy okazji, jakie rośliny najlepiej sprawdzą się na balkonie przez cały sezon. W praktyce jednak rośliny domowe przesadzamy przez cały rok – zwłaszcza gdy przestają mieścić się w doniczce, chorują albo wymagają nowego podłoża. A skoro pojawia się nowa ziemia, pojawia się też problem starej.

Gdzie wyrzucić ziemię po kwiatach?

Wiele osób popełnia ten sam błąd, kierując się intuicją. Skoro ziemia wygląda naturalnie i biodegradowalnie, wydaje się idealnym odpadem do brązowego pojemnika. Tymczasem miejskie instalacje do przetwarzania bioodpadów mają bardzo restrykcyjne zasady dotyczące tego, co może trafić do kompostowania, a ziemia po kwiatach i roślinach nie jest traktowana jako odpad BIO.

Dlaczego? Bo nie jest czystą glebą. Zawiera m.in. torf, perlit, keramzyt, piasek oraz nawozy i dodatki chemiczne. Nawet niewielkie ilości źle posegregowanych odpadów potrafią zanieczyścić całą partię biośmieci.

Zużytą ziemię doniczkową należy więc wyrzucać do pojemnika na odpady zmieszane, czyli czarnego kosza. Dotyczy to zarówno starej ziemi po przesadzaniu roślin, jak i resztek niewykorzystanego podłoża z worka. Warto wcześniej usunąć plastikowe etykiety czy fragmenty doniczek.

Ale jest wyjątek. Przy większych pracach ogrodowych najlepiej oddać podłoże do PSZOK-u, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. W większości gmin mieszkańcy mogą zrobić to bez dodatkowych opłat w ramach standardowej opłaty za śmieci. Dzięki temu nie przeciążymy wspólnych pojemników pod blokiem ani nie doprowadzimy do ich szybkiego zapełnienia, co mogłoby utrudnić korzystanie z altany śmietnikowej innym mieszkańcom.

Podsumowując:

  • jeśli zostaje nam ziemia po pojedynczych doniczkach albo kilku skrzynkach balkonowych, podłoże można bez problemu wyrzucić do pojemnika na odpady zmieszane – to całkowicie legalne i najwygodniejsze rozwiązanie przy niewielkich ilościach.
  • jeżeli jednak po pracach w ogrodzie lub na działce zostaje kilkanaście czy kilkadziesiąt worków ziemi, zdecydowanie lepiej zawieźć je do PSZOK-u.
  • Gdzie wyrzucić liście, kwiaty i stare doniczki?

    Same części roślinne można już segregować do BIO. Do brązowego pojemnika powinny trafiać:

  • uschnięte kwiaty,
  • liście,
  • łodygi,
  • gałązki,
  • kora.
  • Takie odpady rozkładają się naturalnie i nadają się do kompostowania. Można je także wykorzystać we własnym kompostowniku jako naturalny nawóz. Więcej praktycznych wskazówek, gdzie wyrzucać odpady ogrodnicze, znajdziesz w osobnym poradniku. A co z doniczkami i osłonkami? Ważny jest ich mteriał. Plastikowe doniczki (oraz worki po ziemi) powinny trafić do żółtego pojemnika, a ceramiczne i gliniane – do czarnego.

    Czy można wykorzystac starę ziemię po kwiatach ponownie?

    Nie zawsze trzeba wyrzucać zużytą ziemię po kwiatach. Jeśli rośliny były zdrowe, a w podłożu nie pojawiły się pleśń, choroby grzybicze, szkodniki ani larwy owadów, ziemię można odświeżyć i wykorzystać ponownie do kolejnych doniczek.

    Wystarczy usunąć stare korzenie, przesiać podłoże i wymieszać je ze świeżą ziemią lub kompostem, a następnie dodać nawóz. To bardziej ekologiczne rozwiązanie, które pozwala ograniczyć ilość odpadów i ponownie wykorzystać część podłoża zamiast od razu je wyrzucać. Sprawdza się to świetnie, jeśli planujesz np. uprawiać truskawki na balkonie albo posiać zioła w skrzynce.

    Czy za nieprawidłowe wyrzucanie ziemi z doniczek grożą kary?

    Tak, za błędną segregację grożą konsekwencje. Jeśli ziemia trafi do pojemnika BIO i zostanie wykryta podczas kontroli, gmina może naliczyć tzw. stawkę karną za nieprawidłowe segregowanie śmieci.

    W praktyce oznacza to nawet:

  • dwu- lub czterokrotnie wyższą opłatę za odpady,
  • dodatkowe koszty dla całego bloku lub wspólnoty mieszkaniowej,
  • indywidualny mandat do 500 zł.
  • W budynkach wielorodzinnych problem jest szczególnie dotkliwy, ponieważ odpowiedzialność często ponoszą wszyscy mieszkańcy korzystający z jednej altany śmietnikowej.

    Dalsza część artykułu poniżej.

    Co zrobić z dużą ilością ziemi z ogrodu?

    Jeśli podczas prac na działce powstają większe ilości ziemi, można legalnie wykorzystać ją do wyrównania terenu lub rozsypać – ale wyłącznie w obrębie tej samej posesji. Przy naprawdę dużych ilościach, których nie zagospodarujemy u siebie, najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie ziemi do PSZOK-u (warto wcześniej sprawdzić regulamin swojego lokalnego PSZOK-u, ponieważ gminy często wprowadzają roczne limity wagowe) lub zamówienie specjalnego kontenera. Przekazanie ziemi osobom trzecim bez odpowiednich procedur i zezwoleń jest traktowane jako nielegalny obrót odpadami.

    Szczególnie poważnym problemem jest wyrzucanie ziemi do lasu, rowów, na łąki czy dzikie wysypiska. Choć wiele osób traktuje ją jako "naturalny" materiał, takie działanie jest uznawane za nielegalne pozbywanie się odpadów. W praktyce może skończyć się mandatem od 500 zł nawet do 5 tys. zł. Dodatkowo straż miejska lub policja mogą zobowiązać sprawcę do uprzątnięcia terenu na własny koszt.

    Inaczej wygląda sytuacja w przypadku dużych ilości ziemi po wykopach lub pracach budowlanych. Taki materiał w katalogu odpadów klasyfikowany jest jako odpad budowlany i wymaga wynajęcia specjalnego kontenera oraz legalnego wywozu przez uprawnioną firmę.

    Jeśli ktoś usypuje z ziemi wielkie hałdy na dłuższy czas bez zgłoszenia albo wywozi ją bez wymaganych dokumentów w systemie BDO, działanie to zostanie uznane za nielegalne magazynowanie lub składowanie odpadów. W takiej sytuacji Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ma obowiązek nałożyć administracyjne kary pieniężne wynoszące od 1 tys. zł do nawet 1 mln zł.