Starosta Witold Okumski, dyrektor Piotr Parjaszewski na tle szpitala w Mławie i siedziby starostwa.
Mieszkańcy podejmują próbę ocalenia szpitala w Mławie. Fot. ZPP; TVP3; Szpital w Mławie; YouTube / Telewizja Mazury / Facebook

Mieszkańcy Mławy podejmują desperackie próby uratowania lokalnego szpitala. 28 maja odbył się marsz w obronie placówki, który poprzedzał spotkanie z radą powiatu mławskiego. Starostwo odpiera zarzuty, oferuje pewne kompromisy i przerzuca winę na NFZ.

REKLAMA

Jestem przygotowany na to, że będę atakowany, jestem przygotowany na to, że zostanę odwołany, natomiast ja na pewno was nie zostawię, żebyście mieli świadomość tego, że nawet jak odejdę, to jestem w stanie tutaj do was przyjeżdżać i was wspierać – mówił dyrektor Piotr Parjaszewski przed marszem w obronie szpitala w Mławie.

Sytuacja szpitala w Mławie jest niezwykle dramatyczna. Placówka nie ma środków na leki i kroplówki. Dyrekcja szpitala zgłaszała problemy do starostwa od wielu lat. Trudna sytuacja sięga roku 2020, kiedy zwolniony został ordynator oddziału wewnętrznego.

Obecne zadłużenie szpitala wynosi około 24 milionów złotych, z czego 8 milionów wymaga natychmiastowej zapłaty. Szpital mógł liczyć na uzyskanie 15 milionów wsparcia ze środków KPO. Niestety, wymagało to wyłożenia środków związanych z wdrożeniem Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Pieniądze w kasie starostwa się nie znalazły.

Relacja z marszu została udostępniona przez dziennik Nasza Mława.

W trakcie marszu można było dostrzec transparenty okraszone hasłami "Mława zapamięta takie decyzje" i "Starostwo milczy, szpital kona". Część osób była ubrana na czarno i niosła ze sobą czarne flagi. W marszu wzięli udział także przedstawiciele służby zdrowia.

Niedawno odbył się "czarny tydzień", czyli protest Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych trwający od 20 do 24 kwietnia.

Szpital na dnie, a starostwo przerzuca winę na NFZ

W trakcie spotkania rady powiatu mławskiego pod adresem starosty padł szereg oskarżeń, który dotyczył nie tylko kwestii współpracy z dyrekcją szpitala, ale także sposobów wydatkowania środków.

– Pan starosta mówił, że radczyni prawna, dyrektor ds. technicznych nie może zarabiać więcej od niego, co więcej, mówił, że pielęgniarka nie może zarabiać więcej od niego – zdradził w trakcie sesji dyrektor Piotr Parjaszewski.

Przedstawiciel szpitala wypowiedział się także na temat kompetencji starosty: – Pan potrafi tylko jątrzyć i manipulować.

Dyrektor wyraził też sprzeciw wobec "prób zastraszania": – Nie godzę się na to, żeby wobec nas stosowane były metody wyjęte żywcem z PRL – deklarował.

Na sali w pewnym momencie podniesione zostały okrzyki "odwołać, odwołać" pod adresem starosty.

Dyrektor przytoczył też notatkę od p. kierownik apteki szpitalnej, Aleksandry Jóźwiak-Rachuby: – W dniu dzisiejszym brakuje mi w aptece produktów leczniczych do wydania na zapotrzebowanie oddziału chirurgicznego, oddziału wewnętrznego, OIOM-u (...) w naszym szpitalu zapasy wystarczą na 2-3 dni stosowania u pacjentów – brzmiała treść raportu.

Jaką linię obrony przyjęło starostwo? Witold Okumski, starosta mławski, stwierdził m.in., że "szpital, jak jego nazwa wskazuje, ma być samodzielny".

Urzędnik odniósł się także do cięć w NFZ, które faktycznie miały miejsce w tym roku: – Dlaczego w Narodowym Funduszu Zdrowia brakuje ponad 20 miliardów złotych? Kto ma za to płacić? Gdzie się podziały te pieniądze?

Z obecnych informacji (stan na godzinę 15:10) wynika, że starostwo oferuje szpitalowi 2,5 mln złotych. Dyrektor Piotr Parjaszewski zasugerował, że może to być próba uciszenia władz szpitala, a sama kwota nie pokryje zapotrzebowania na jego wydatki.

Faktem jest jednak to, że starostwo dysponuje całkiem pokaźnym zasobem środków, którymi decyduje się rozporządzać, inwestując w nieco innym sektorze.

Kontrowersje związane ze starostą Witoldem Okumskim

Jak informowaliśmy wczoraj, rządzący w Mławie starosta, który w 2024 roku uzyskał mandat w Radzie Powiatu Mławskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, zdecydował się na uwzględnienie w wydatkach na rok 2026 licznych inwestycji w infrastrukturę. Mowa tu o kwocie ponad 20 mln 606 tys. złotych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kwestia została poruszona w trakcie wcześniej wspomnianej sesji rady powiatu mławskiego. Kontrowersje budzi niemal 5,5 miliona złotych na budowę ronda, a także kwestia prac budowlanych na drodze powiatowej nr 2337W w relacji Szreńsk-Ratowo-Radzanów o szacowanej wartości 700 tys. złotych.

Warto dodać, że starosta – Witold Okumski – jest osobą silnie związaną z wsią Radzanów, której terenem ma być objęta inwestycja. Jak podaje PKW, była ona jego miejscem zamieszkania w 2024 roku. Przed objęciem ważnej funkcji w lokalnej administracji, Witold Okumski działał jako dyrektor Zespołu Szkół, który również mieści się na jej terenie.