
Między szefem BBN a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zrobiła się napięta atmosfera. Wymienili kąśliwe wpisy, a zaczęło się od zarzutów Bartosza Grodeckiego. Stwierdził on, że szef MON potrzebował niemal roku, aby dojść do takich samych wniosków ws. wojsk amerykańskich w Polsce, co Karol Nawrocki. Poszło też o program SAFE.
W minioną środę Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że przekazał – szefowi Pentagonu Pete’owi Hegsethowi – oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Wzmianki o tym pojawiały się już w ostatnich tygodniach wielokrotnie.
Szef BBN uderza w Kosiniaka-Kamysza ws. amerykańskich żołnierzy
Teraz szef MON zapewnił, że Polska stworzy żołnierzom USA atrakcyjne warunki. Bartosz Grodecki zareagował na ten komunikat, publikując długi wpis na platformie X.
"Zastanawia mnie, dlaczego potrzebował pan niemal roku, by dojść do wniosków, które Prezydent RP Karol Nawrocki przedstawił już 3 września 2025 r. wspólnie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. To właśnie wtedy ogłoszono zamiar wzmocnienia obecności amerykańskich wojsk w Polsce" – napisał Grodecki.
"Szkoda, że przez wiele miesięcy zamiast wspierać tę inicjatywę, część obozu rządowego próbowała ją podważać. Tymczasem fakty są niezmienne. Stany Zjednoczone pozostają naszym najważniejszym sojusznikiem, a bezpieczeństwo Polski nie może być budowane w oparciu o polityczne złudzenia czy alternatywne konstrukcje geopolityczne" – dodał.
Warto jednak przypomnieć, że we wrześniu ubiegłego roku, po wizycie prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie i jego spotkaniu z Donaldem Trumpem, Kosiniak-Kamysz deklarował, iż Polska jest gotowa na przyjęcie większej liczby żołnierzy amerykańskich. Zapewnił wówczas, że MON jest gotowe współpracować w tej sprawie z naszymi sojusznikami, jak również z prezydentem Nawrockim i BBN.
Podczas środowej konferencji prasowej szef MON wspominał też o tym, że pismo złożone teraz do Pengatonu zostało poprzedzone wizytą polskiego rządu w USA, rozmowami wiceministrów obrony w Waszyngtonie oraz dobrą relacją prezydenta Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Zobacz także
Spięcie między szefem BBN a szefem MON ws. SAFE
Szef BBN miał też wiele do zarzucenia Kosiniakowi-Kamyszowi w sprawie programu SAFE. "Jeżeli zaś chodzi o unijną pożyczkę SAFE, zamiast politycznych deklaracji nadal oczekujemy konkretnych odpowiedzi. Nie wiadomo, czy mechanizm warunkowości nie wpłynie na wypłatę kolejnych transz. Nie znamy pełnych warunków finansowania. Nie wiemy również, czy podpisywane obecnie umowy są w pełni zgodne z wcześniejszymi ustaleniami z Komisją Europejską" – wymieniał.
Jego zdaniem "coraz wyraźniej widać także, że zapowiedzi przeznaczenia 'ponad 90 proc.' środków dla polskiego przemysłu zbrojeniowego miały więcej wspólnego z politycznym przekazem niż z rzeczywistymi wyliczeniami".
Grodecki przekonywał w swoim wpisie, że prezydencki projekt SAFE 0 proc. "takich wątpliwości nie budzi", gwarantuje natomiast suwerenne wydatkowanie środków na bezpieczeństwo państwa. "Niestety, został odłożony do sejmowej zamrażarki wyłącznie z powodów politycznych. Paradoks polega na tym, że ugrupowanie, któremu pan przewodzi, dziś promuje rozwiązania bardzo podobne do tych, które wcześniej odrzuciło. Jak widać, ten sam pomysł staje się akceptowalny, gdy zmieni się jego autor" – skwitował.
Tej kwestii nie mógł przemilczeć już Kosiniak-Kamysz. "Wasza demonizowana 'warunkowość' nie zatrzyma naszej bezwarunkowej miłości do Ojczyzny i determinacji w realizacji SAFE na rzecz bezpiecznej Polski. My w 3 dni zakontraktowaliśmy więcej w polskim przemyśle zbrojeniowym niż PiS przez 8 lat. Nie dziwią więc wasze nerwowe reakcje" – zwrócił uwagę szef MON.
Dodajmy, że 28 maja odbyło się uroczyste podpisanie pierwszej umow w ramach SAFE. W wydarzeniu brał udział Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz. Ogólnie Polska pozyskała z SAFE ok. 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Do końca maja miało zostać podpisanych w sumie ok. 40 umów, w ramach których zagospodarowano już około 100 mld zł.
Najgłośniejszą z nich opisywano w tekście historyczne zamówienia dla wojska w ramach SAFE – miliardy popłyną do Stalowej Woli – Huta Stalowa Wola podpisała kontrakty na 60 mld zł, co zapewni jej stabilizację na lata.




