
Nowe informacje ws. tragicznego wypadku w Ząbkach, na skutek którego zginęło dwóch mężczyzn, a trzeci wciąż walczy o życie. W poniedziałek prokuratura poinformowała o postawieniu zarzutów 37-letniemu kierowcy, obywatelowi Turcji. Jest też wniosek o tymczasowy areszt.
W sobotę 6 czerwca w podwarszawskich Ząbkach (choć prokuratura podaje w komunikacie Zielonkę, ponieważ zdarzenie miało miejsce na drodze pomiędzy dwiema miejscowościami) doszło do fatalnego w skutkach zderzenia dwóch samochodów. Wypadek miał miejsce na skrzyżowaniu ulic Józefa Piłsudskiego i Szwoleżerów. W jego wyniku zginęły dwie osoby, a jedna wciąż walczy o życie w szpitalu.
Prokuratura podała w poniedziałek nowe informacje o prowadzonym w tej sprawie śledztwie. Za spowodowanie wypadku ma odpowiedzieć 37-letni obywatel Turcji, Bayram A., któremu oficjalnie postawiono zarzuty. Zdarzenie to po raz kolejny wzbudziło w Polsce gorącą dyskusję na temat obcokrajowców, a w naTemat analizujemy także, jakie kroki powinno teraz podjąć państwo.
Zarzuty po wypadku w Ząbkach. Śledczy ujawniają błędy kierowcy
"Po zapoznaniu się ze zgromadzonym dotychczas materiałem dowodowym prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Bayram A. (37 lat) zarzutu o czyn polegający na naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym" – czytamy w komunikacie o podjętych działaniach przez Prokuraturę Rejonową w Wołominie.
Prokuratura podaje, że mężczyźnie zarzuca się całą serię zaniedbań. Chodzi przede wszystkim o niedochowanie szczególnej ostrożności, niewłaściwą obserwację drogi oraz niedostosowanie techniki jazdy do panujących warunków. Śledczy informują ponadto, że 37-latek wykonał manewr zmiany pasa wbrew nadawanym sygnałom świetlnym.
To właśnie te błędy miały doprowadzić do uderzenia w drugi pojazd. W konsekwencji dwie osoby zginęły, trzecia odniosła obrażenia bezpośrednio zagrażające życiu, a pięciu kolejnych uczestników ruchu (znajdujących się w pojazdach na przeciwległej jezdni) zostało narażonych na niebezpieczeństwo.
Zobacz także
Podejrzany odmawia składania zeznań. Wniosek o tymczasowy areszt
Śledczy przekazali, że podczas przesłuchania postanowienie z zarzutami zostało ogłoszone podejrzanemu. Obywatel Turcji nie odniósł się jednak do pytania, czy przyznaje się do winy i całkowicie odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień w tej sprawie.
W związku z postawą mężczyzny oraz wagą zarzutów prokurator podjął decyzję o skierowaniu do sądu w Wołominie wniosku o zastosowanie wobec kierowcy tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Jak podaje prokuratura, za czyny, o które oskarżany jest 37-latek, polskie prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Tragedia na skrzyżowaniu. Samochód rozpadł się na części
Przypomnijmy okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Bayram A., prowadzący samochód marki Honda (wykonujący przewóz jako taksówka na aplikację), poruszał się prawym, skrajnym pasem dwujezdniowej ulicy Piłsudskiego. W pewnym momencie podjął nagły manewr zawracania. Gdy przecinał lewy pas, w jego bok uderzyło jadące na wprost Audi, którego kierowca wjeżdżał na skrzyżowanie, mając zielone światło.
Skutki tego zderzenia okazały się katastrofalne. Wytrącone z toru jazdy Audi wpadło na słup sygnalizacji świetlnej, po czym z ogromną siłą uderzyło w barierę energochłonną. Samochód dosłownie rozpadł się na dwie części, które uderzyły w auta jadące z naprzeciwka. Bilans zdarzenia jest wstrząsający – zginęli 22-letni i 23-letni pasażerowie Audi, a 24-latek w stanie krytycznym przebywa pod opieką lekarzy. Badanie alkomatem wykazało, że sam 37-letni kierowca Hondy, który nie odniósł obrażeń, był w momencie wypadku trzeźwy. Został on natychmiast zatrzymany przez policję.






