Włodzimierz Czarzasty w Sejmie
Włodzimierz Czarzasty nie wytrzymał tego, co mówili posłowie PiS w Sejmie Fot. YouTube / Sejm

– To jest skandal, że szukacie w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego, a zaraz będziecie szukali gejów. To jest skandal. Potępiam to w sposób jednoznaczny – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty do posłów opozycji. Wcześniej politycy PiS na sejmowej mównicy zaatakowali wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego.

REKLAMA

W Polsce trwają dyskusje i nie maleje oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który zdecydował o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". W naszym kraju jednak Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest za sprawcę okrutnej eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu.

Awantura w Sejmie po słowach Szeptyckiego. W PiS aż się gotują

Ostatnio wiceminister nauki Andrzej Szeptycki (ma korzenie ukraińskie) w wywiadzie dla TOK FM powiedział, że UPA walczyła o niepodległość Ukrainy i to "trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni". Te słowa zagotowały PiS.

Podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu Przemysław Czarnek wrócił do tego tematu. Najpierw wbił szpilę posłowi PSL Jarosławowi Rzepie. Przekonywał, że "Rzepa jest hipokrytą, bo popiera rząd, który sądzi, że ludobójcy, ukraińscy nacjonaliści z OUN/UPA to są tak jakby żołnierze niezłomni".

– To wy jesteście pasożytami, jesteście zdrajcami narodu polskiego. Żądam przerwy w obradach i zwołanie konwentu seniorów w celu wyjaśnienia sprawy, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków – wykrzykiwał.

Potem oliwy do ognia dolał były członek PiS Janusz Kowalski.

– Złożyłem zapytanie dotyczące ukrainizacji w administracji publicznej. Wczoraj otrzymałem maila od pani Barbary Nowickiej (prawdopodobnie chodziło o ministrę edukacji Barbarę Nowacką – przyp. red.). Tego maila wysłała mi chyba Ukrainka, bo nie ma polskiego nazwiska ani imienia. Ilu obcokrajowców pracuje u pani w ministerstwie? – dopytywał poseł.

Tyradę posłów PiS skomentował sam Włodzimierz Czarzasty. Przyznał, że to skandal, iż politycy opozycji "szukają w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego" aby im dopiec. – Zaraz będziecie szukali gejów. To jest skandal. Potępiam to w sposób jednoznaczny – grzmiał marszałek Sejmu.

Szefowa partii, do której należy Szeptycki zapewnia, że wiceminister "wykonuje dużo dobrej pracy"

O sprawę Szeptyckiego była też pytana w radiu RMF FM szefowa Polski 2050, do której należy wiceminister. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że jego wypowiedź była "superniefortunna" i zapowiedziała, iż porozmawia z nim o tym.

Jednocześnie zapewniła, że nie będzie żadnej dymisji Szeptyckiego. – Zdecydowanie zostaje. Wykonuje dużo dobrej, ciężkiej pracy. (...) Jest bardzo dobrym ministrem. Ciężko pracuje na to, żeby polska nauka miała dobre relacje międzynarodowe. Jest ministrem Polski 2050 i to my decydujemy o tym, czy w rządzie są nasi ministrowie – mówiła.

I skrytykowała sugestie, że ze względu na ukraińskie pochodzenie nie powinien on w ogóle trafić do polskiego rządu. – To jest chore. Rozumiem, że Amerykanie mieli wyeksmitować i w ogóle nie słuchać (Zbigniewa – przyp. red.) Brzezińskiego – skwitowała.