Andrzej Duda ściska dłoń Wołodymyra Zełenskiego.
Duda i Zełenski mieli zawrzeć tajne porozumienie. Fot. Shutterstock

Między Andrzejem Dudą a Wołodymyrem Zełenskim miało dojść do tajnego porozumienia w 2022 roku. Ten wątek poruszył ostatnio historyk, członek Kolegium IPN prof. Grzegorz Motyka. Przyznał, że był wstrząśnięty, gdy się o tym dowiedział. Porozumenie miało dotyczyć kwestii historycznych.

REKLAMA

W Polsce wciąż trwa dyskusja na temat tego, czy za decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA" Zełenski powinien stracić Order Orła Białego, który wręczył mu w 2023 roku urzędujący prezydent Polski Andrzej Duda.

Za takim pomysłem poszedł jego następca Karol Nawrocki. W poniedziałek 8 czerwca Kapituła Orderu Orła Białego przedstawiła swoją opinię głowie państwa, a teraz ostateczna decyzja należy właśnie do Nawrockiego. Ostatnio przeprowadzono nawet sondaż, w którym Polacy ocenili, czy Zełenski powinien stracić odznaczenie. Więcej głosów było "za".

Prof. Motyka o odbieraniu orderu Zełenskiemu i jego tajnym porozumieniu z Dudą

O tę sprawę pytany był ostatnio na antenie TVN24 prof. dr hab. Grzegorz Motyka, historyk zajmujący się problematyką stosunków polsko-ukraińskich po 1939 r., członek Kolegium IPN i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.

– Uważam, że to jest decyzja ponadwymiarowa, dlatego że prezydent Zełenski otrzymał ten order za obronę swojego kraju przed rosyjską inwazją. Te warunki nie ustały – przyznał i dodał, że Nawrocki "inicjując odebranie Zełenskiemu orderu odcina się od tradycji swojego poprzednika" i "bardzo krytycznie ocenia działania prezydenta Andrzeja Dudy".

W dalszej części swojej wypowiedzi prof. Motyka wspomniał o umowie, którą mieli zawrzeć między sobą Zełenski i Duda cztery lata temu. – W ukraińskim internecie przedstawiono opinię, że w styczniu 2022 r. zawarto tajne porozumienie między Zełenskim a Dudą, gdzie obydwaj, najkrócej mówiąc, obiecali, że będą wstrzemięźliwi w sprawach historycznych. Dlaczego mną to wstrząsa? Bo prezydent Duda zawierając porozumienie nie ujął w nim zdjęcia zakazu ekshumacji i to bardzo źle świadczy o prezydencie Dudzie – ocenił historyk.

Według prof. Motyki należało zadbać o sprawę ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. Podkreślił też, że "Andrzej Duda to jedyny prezydent III RP, w czasach którego był zakaz ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej i nie było pochówków pomordowanych przez Ukraińców Polaków". – Jak wynika z tych informacji, które się pojawiły w tej chwili na Ukrainie, (prezydent Duda – przyp. red.) zawdzięcza to wyłącznie sobie – stwierdził.

A gdy padło pytanie o wiarygodność tych doniesień z Ukrainy, histryk odparł, że "nikt im nie zaprzeczył".

Na zakończenie dyrektor WBH podkreślił, że choć nie jest za obieraniem orderu Zełenskiemu, to "reakcja państwa polskiego na decyzję prezydenta Ukrainy powinna nastąpić". – Na pewno bym rekomendował i prezydentowi, i premierowi wypracowanie wspólnego stanowiska oraz wręcz katalogu działań, które pozwalałyby na wyrażenie przez państwo polskie swojego niezadowolenia – powiedział.

Na razie jednak wydaje się, że szef rządu i prezydent mają nieco inne nastawienie do tej sprawy. Tusk opowiada się za dialogiem oraz bezpośrednią rozmową obu prezydentów, natomiast Nawrocki poważnie rozważał odebranie orderu Zełenskiemu. Decyzja jeszcze jednak nie zapadła.