
W poniedziałek 8 czerwca odbyło się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego, podczas którego dyskutowano o ewentualnym odebraniu tego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego wydał właśnie oficjalny komunikat w tej sprawie.
Kapituła Orderu Orła Białego pochyliła się dzisiaj nad głośną aferą, dotyczącą nadania jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" przez prezydenta Ukrainy, co od kilku dni budzi gigantyczne emocje w kraju. Jak się okazuje, na ostateczną decyzję w sprawie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Choć w ostatnim sondażu Polacy ocenili już, czy Zełenski powinien stracić swój order.
Decyzja Karola Nawrockiego ws. Orderu Orła Białego Zełenskiego
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał za pośrednictwem serwisu X, że organ doradczy wypracował już swoje stanowisko na temat odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, a w samych obradach kapituły osobiście uczestniczył Karol Nawrocki.
"Dziś zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego w sprawie Orderu nadanego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Kapituła przestawiła swoją opinię uczestniczącemu w obradach Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu" – poinformował Leśkiewicz.
Jak wynika z przekazanych informacji, ostateczna decyzja w sprawie ukraińskiego przywódcy jeszcze nie zapadła. Karol Nawrocki ma teraz zastanowić się nad końcowym rozstrzygnięciem tej sprawy. "Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie" – podsumował krótko rzecznik w opublikowanym komunikacie.
Zobacz także
Decyzja o "Bohaterach UPA" i stanowcza reakcja prezydenta RP
Warto przypomnieć, że cała sprawa ma swój początek w decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który oficjalnie nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". Przywódca tłumaczył wówczas, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań". W naszym kraju Ukraińska Powstańcza Armia jest jednak powszechnie uznawana za sprawczynię okrutnej eksterminacji polskiej ludności na Wołyniu. Nie dziwi zatem fakt, że ruch Kijowa spotkał się nad Wisłą z potężną falą oburzenia ze strony kluczowych postaci polskiej sceny politycznej.
– Oceniam to bardzo krytycznie. (...) Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu dla rosyjskiej propagandy swoją decyzją – ocenił stanowczo prezydent RP Karol Nawrocki.
Właśnie wtedy zaproponował też, aby podczas dzisiejszego posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego, przedyskutowano kwestię odebrania Zełenskiemu orderu, który został mu wręczony jeszcze w 2023 roku przez Andrzeja Dudę.
Donald Tusk apeluje po rozmowach ze stroną ukraińską
W miniony weekend w Polsce pojawił się ukraiński generał i szef kancelarii Zełenskiego, Kyryło Budanow. Dyskutował on o spornych kwestiach z przedstawicielami polskiego prezydenta oraz rządu.
Wszystko wskazuje jednak na to, że negocjacje zakończyły się fiaskiem. Głos w sprawie po raz kolejny zabrał Donald Tusk. "Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia" – napisał szef rządu w poniedziałek przed południem w serwisie X.
Wcześniej załagodzić sprawę starał się także szef ukraińskiego MSZ, Andrii Sybiha. "Nazwa pododdziału była wyborem naszych żołnierzy. Nasi obrońcy zasługują na bezwarunkowy szacunek" – wyjaśnił we wpisie na platformie X. Dopowiedział przy tym, że to właśnie ci wojskowi kosztem własnego życia utrzymują obecnie linię frontu, broniąc Europy przed Rosją.
W dalszej części komunikatu ukraiński dyplomata usiłował uspokoić nastroje, chociaż jego słowa mogą nie do końca przekonać polską opinię publiczną. Sybiha zaręczył, że żołnierze "nie mieli nawet w najmniejszym stopniu antypolskich intencji", a zależało im jedynie na upamiętnieniu tych, którzy walczyli przeciwko "imperialnej Moskwie, bolszewicko-komunistycznej okupacji i represjom". Stwierdził również, że Ukraina ciężko walczyła o swoją niepodległość, podobnie jak Polska, która zmierzała do wolności własną drogą.






