
Superowoc pochodzący z Azji coraz śmielej gości na polskich plantacjach oraz w przydomowych ogródkach. Na jego zebranie z krzewu mamy dosłownie trzy tygodnie. Dlaczego warto włączyć jagody kamczackie do letniego menu?
Za nami połowa czerwca, więc większość z nas zdążyła w tym czasie posmakować pierwszych soczystych truskawek i innych sezonowych owoców. Tymczasem jagoda kamczacka (jej nazwa botaniczna to wiciokrzew siny) to wciąż mało rozpoznawalny w Polsce superfood.
Zdecydowanie zasługuje na odkrycie i stałe miejsce w naszej kuchni. Niepozorny, fioletowo-granatowy owoc to idealne urozmaicenie koktajli, owsianek, lekkich deserów czy po prostu przekąska na upalne popołudnia.
Czym jest jagoda kamczacka i skąd wzięła się w Polsce?
Krzewy tej azjatyckiej rośliny potrafią dorastać do imponujących rozmiarów. Zależnie od warunków osiągają od 0,8 do nawet 3 metrów wysokości. Wydłużone, fioletowe owoce intrygują słodko-kwaśnym, głębokim profilem smakowym.
Z opracowania opublikowanego w "Herbalism" dowiadujemy się, jak krótka jest oficjalna kariera rośliny na Starym Kontynencie. "Pomimo że była uprawiana amatorsko od niemal 40 lat, dopiero w 2018 r. zezwolono na legalne wprowadzanie jagody kamczackiej do obrotu na terenie Unii Europejskiej" – zauważają badacze.
Wielu bywalców lokalnych targowisk nie zdaje sobie sprawy, że obecnie to właśnie nasz kraj wyrasta na giganta w uprawie tego gatunku, a polskie superfoods coraz częściej trafiają na talerze w innych krajach. "Dzisiaj Polska jest jednym z największych producentów jagody kamczackiej, a areał upraw tej rośliny przekracza 2 tys. ha" – dodają autorzy w artykule.
Prawdziwy superowoc pełen przeciwutleniaczy
Miano superowocu przylgnęło do jagody kamczackiej całkowicie zasłużenie. Intensywny, ciemny kolor skórki to zasługa ogromnej ilości antocyjanów ukrytych w miąższu. Zespół ekspertów na łamach "Żywność. Nauka. Technologia. Jakość" (Wydawnictwo PTTŻ) przeanalizował bardzo precyzyjne parametry rośliny.
"Owoce jagody kamczackiej są bogatym źródłem antocyjanów, głównie cyjanidyno-3-O-glukozydu (79 ÷ 88 proc.)" – wskazują naukowcy, opisując biochemiczny profil fioletowych zbiorów.
Te wyjątkowe związki chemiczne działają jak naturalna tarcza dla komórek ludzkiego organizmu. Neutralizują procesy komórkowego starzenia i wymiatają z ciała wolne rodniki. Podobny mechanizm znajdziemy też w innych owocach.
"Zawarte w jagodzie kamczackiej antocyjany mają protekcyjne działanie w chorobach nowotworowych, gdyż są bardzo dobrymi czynnikami powodującymi wygaszanie wolnych rodników tlenowych, m.in. tlenu singletowego, anionorodnika ponadtlenowego, rodnika hydroksylowego" – czytamy we wspomnianej publikacji.
Zobacz także
Kiedy zbierać jagodę kamczacką i jak założyć własną uprawę?
Ten azjatycki gatunek wyprzedza kalendarzowo nawet wczesne truskawki. Pierwsze fioletowe owoce są gotowe do zerwania już w ostatnim tygodniu maja. Pełnia sezonu przypada na cały czerwiec, a ostatnie sztuki znikają z krzewów na początku lipca.
Wspominane wcześniej trzy tygodnie to czas, jaki mamy na zbiór z jednej, konkretnej rośliny. Owoce dojrzewają niemal w tym samym czasie, a po osiągnięciu pełni smaku szybko same osypują się na ziemię.
Wymagania jagody kamczackiej i odporność na mróz
Jeśli nie zdążysz zdobyć ich od lokalnych plantatorów, możesz rozkręcić własną uprawę. Posadzenie obok siebie odmiany wczesnej i późnej pozwoli wydłużyć domowe zbiory do niemal półtora miesiąca.
Autorzy artykułu w czasopiśmie "Postępy Fitoterapii" tłumaczą podstawowe wymagania glebowe rośliny. "Rosną na glebach piaszczystych bądź też gliniastych, których pH może wahać się od 5 do 7" – podają specjaliści.
Krzewy jagody kamczackiej są długowiecznymi wojownikami, bo są zdolne do wydawania owoców przez 25 do 30 lat. Badacze rozwiewają również obawy przed zimową aurą: "Charakteryzują się wysoką odpornością na mrozy, nawet dochodzące do temperatury -46°C, są również bardzo odporne na choroby i szkodniki". Posadzenie zaledwie dwóch sadzonek gwarantuje więc pyszne owoce przez całe dekady.






