Turyści dostali dożywotni zakaz wjazdu do Egiptu
Turyści z zakazem wjazdu do Egiptu. Wszystko przez pęd za zasięgami Fot. phmarcosborsatto/Shutterstock

Egipt to jeden z najbardziej turystycznych krajów świata. Rocznie dociera tam nawet 19 milionów podróżnych. Piramidy, Luksor, rafa koralowa, piękne plaże i świetny stosunek jakości do ceny w tamtejszych hotelach są idealną zachętą. Jednak w zamian trzeba zaakceptować ich zasady. Inaczej kończy się z dożywotnim zakazem wjazdu.

REKLAMA

Jak wiele influencerzy i youtuberzy są w stanie zrobić, aby tylko podbić i podtrzymać swoje zasięgi? Polscy internetowi "celebryci" naprawdę wiele. W sieci pojawiają się relacje z Białorusi, youtuberzy mimo czwartego poziomu ostrzeżeń podróżowali do Iraku, a podczas eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie mówili, że nie wiedzieli o alertach dotyczących podróży do Dubaju. Jednak to amerykańska para poszła o krok za daleko w Egipcie, przez co już nigdy nie odwiedzi tego kraju.

Amerykanie nagrywali zakazane miejsce w Egipcie. Zostali przyłapani

Luksor i Dolina Królów to jedne z najważniejszych miejsc dla historii i kultury Egiptu, a także ze względu na turystów. Zobaczenie grobowców dawnych faraonów to niezwykła atrakcja i doświadczenie. Archeolodzy natomiast przyjeżdżają tam, aby prowadzić kolejne wykopaliska i odkrywać zapomniane miejsca.

Z powodu dużego zainteresowania Dolina Królów była pokazana w mediach społecznościowych z każdej możliwej strony. Przynajmniej jeśli mówimy o części, którą można zwiedzać legalnie. Jak podaje Hurghada24.pl, amerykański bloger postanowił jednak zabłysnąć i pokazać swoim obserwującym nieznaną część tego miejsca.

Mężczyzna próbował najpierw przekupić niewielką kwotą strażników pilnujących miejscowych wykopalisk. Kiedy się to nie udało, po prostu zakradł się tam i zaczął nagrywać, a kolejne materiały przesyłał swojej dziewczynie, która od razu je montowała i przygotowywała do publikacji. Nagrania zostały jednak przerwane, kiedy mężczyznę złapali strażnicy.

Dożywotni zakaz wjazdu do Egiptu dla Amerykanów od zakazanych nagrań

Po zatrzymaniu amerykańskiego blogera sprawa szybko nabrała tempa. Zabezpieczono jego telefon, na którym nagrane były zamknięte części katakumb, w tym artefakty i wnętrza. Szybko ustalono też, że materiały były przesyłane do kobiety, która przebywała w apartamencie na wyspie Al-Ba’irat na zachodnim brzegu Luksoru.

Policja Turystyczna zajęła się mężczyzną, a po chwili zapukała także do drzwi mieszkania, w którym przebywała kobieta. Oboje zostali zatrzymani i szybko okazało się, że to nie ich pierwsze przewinienie na terenie Egiptu. Wcześniej zostali oni już ukarani grzywną i pouczeniem za publikowanie treści zniesławiających kraj faraonów. Tamte materiały powstały w Gizie, czyli mieście niedaleko Kairu, w którym znajdują się piramidy i Wielkie Muzeum Egipskie.

W związku z kolejnym poważnym naruszeniem egipskich przepisów parę spotkała surowa kara. Oboje zostali deportowani z terenu Egiptu. To jednak nie koniec. Tamtejsze MSW poinformowało, że zostali oni wpisani na tzw. czarną listę i otrzymali dożywotni zakaz wjazdu na teren kraju faraonów. Z tego kraju nie nagrają już żadnego materiału.

Hurghada24.pl przypomniała, że Egipt bardzo surowo podchodzi do kwestii tego, co można tam fotografować, a czego nie. Oprócz typowych zakazów uwieczniania infrastruktury wojskowej, policyjnej, lotnisk czy Kanału Sueskiego, w przepisach znajduje się także zapis o publikowaniu materiałów szkodzących wizerunkowi kraju, w tym np. ubóstwa i "ciemnych stron lokalnego życia". To jednak raczej nie odstraszy Polaków, którzy lubią wypoczywać w Egipcie, ale i szukają nowych opcji wakacyjnych.