
Wiesz już, gdzie spędzisz wakacje 2026, czy liczysz na znalezienie taniego last minute? Przeglądając ofertę TUI, uważnie sprawdzaj daty, żeby nie zarezerwować all inclusive na 2027 rok. Ponad roczne wyprzedzenie to wbrew pozorom żadne szaleństwo, a przemyślany ruch.
Polacy od dawna dzielą się na dwie grupy. Pierwsza poluje na idealne okazje wyjazdowe w ostatniej chwili. Druga chce natomiast jak najwcześniej zaklepać podróż i nie martwić się zmieniającymi się cenami. Która wersja jest lepsza? Spór o all inclusive first czy last minute od kilku sezonów ma jedną odpowiedź.
TUI zaszalało. Wakacje 2026 jeszcze się nie zaczęły, a oni sprzedają all inclusive na 2027
Rezerwowanie wakacji z około rocznym wyprzedzeniem nie jest niczym nowym. Polacy dość często kolejną podróż rezerwują chwilę po powrocie z urlopu, a czasami nawet w jego trakcie. W takich przypadkach oferty first minute cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Jednak mimo tego trendu decyzja TUI może wprawić w osłupienie, ale i wywołać spore zamieszanie.
Biuro podróży poinformowało właśnie, że na ich stronie internetowej i w salonach dostępne są już wyjazdy na wakacje w 2027 roku. Na dobry początek do sprzedaży trafiły wycieczki i all inclusive w Turcji i Grecji (dwa wielkie hity wakacji 2026 nie tracą na popularności), a także na Majorce i Cyprze, czyli letnie klasyczki cieszące się największym zainteresowaniem.
Takie ruch może sporo namieszać, bo osoby, które będą szukały taniego last minute na wakacje 2026, przez przypadek mogą zarezerwować wakacje na przyszły rok. Z drugiej jednak strony to świetna okazja do monitorowania cen. Dzięki uruchomieniu sprzedaży tak wcześnie będzie wiadomo, czy last minute w szczycie sezonu letniego jest opłacalne, czy nie.
Zobacz także
TUI sprzedaje wakacje 2027. Dla rezerwujących wcześniej sporo korzyści
Nie od dziś wiadomo, że osoby, które rezerwują wakacje z dużym wyprzedzeniem, mają dzięki temu wiele korzyści. To właśnie w ofercie first minute dostępny jest największy wybór hoteli, a także pokojów. Zamiast standardu można bez problemu zarezerwować np. apartament rodzinny albo taki z widokiem na morze.
Nie bez znaczenia są także ceny. Jak pokazują regularnie publikowane przez Traveldatę dane dotyczące kosztów wakacji, im bliżej terminu wylotu, tym jest drożej. W przypadku rezerwacji złożonych we wrześniu, październiku czy listopadzie różnica w cenie wynosi często nawet kilkaset złotych na korzyść tych, którzy dużo wcześniej zdecydowali się na wyjazd.
– Coraz więcej klientów świadomie planuje wakacje z dużym wyprzedzeniem. To pozwala nie tylko zaoszczędzić, ale przede wszystkim wybrać dokładnie taki hotel i standard wypoczynku, jaki najbardziej im odpowiada. First Minute daje komfort decyzji i bezpieczeństwo dzięki elastycznym warunkom rezerwacji – poinformowała Natalia Podrez z TUI. To przykład szerszej zmiany mody na wakacje all inclusive.
Tylko jak dokonać rezerwacji, jeżeli nie jesteśmy pewni przyszłości? Biura podróży, chcąc zachęcić do wcześniejszego wykupienia wycieczek, oferują szereg udogodnień i gwarancji, które kuszą klientów. W przypadku TUI podróżni mogą liczyć na darmową zmianę terminu lub kierunku wyjazdu, co bywa bezcenne, zwłaszcza w przypadku nagłej zmiany sytuacji geopolitycznej (kiedy Polacy porzucają Turcję i Egipt na rzecz innych destynacji), co pokazał ten sezon.
Dodatkową zachętą jest także wygodny system płatności. W TUI na start trzeba zapłacić tylko 5 proc. całkowitej ceny wyjazdu. Całą resztę należy przelać na ok. miesiąc przed terminem wyjazdu. Dla wielu rodzin to po prostu sposób na zmuszenie się do oszczędzania, a i pewnego rodzaju przyjemność, bo mają już na co czekać.






