
To niezła gratka dla miłośników astronomii i nie tylko. Asteroida o średnicy aż 1,5 km minie wkrótce Ziemię. Jak informuje Europejska Agencja Kosmiczna, ten potężny obiekt kosmiczny będzie można dostrzec także z Polski.
Asteroida o nazwie 1997 NC1 przemknie nad Ziemią już w najbliższą sobotę 27 czerwca. Na szczęście zrobi to w bezpiecznej odległości około 2,5 miliona kilometrów – to ponad sześć razy dalej niż wynosi odległość z Ziemi na Księżyc, a tę pokonali w kwietniu uczestnicy misji Artemis II, a astronauci pobili rekord ludzkości. Co ciekawe odkryty w 1997 roku obiekt pędzi z zawrotną prędkością niemal 9 km/s. Żeby uzmysłowić sobie tę potęgę: to więcej, niż osiągają międzykontynentalne pociski balistyczne (ok. 7 km/s).
Asteroida 1997 NC1 mogłaby doprowadzić do zagłady naszej cywilizacji
Według szacunków NASA średnica wspomnianej asteroidy wynosi od 750 do 1650 metrów. Obiekt o takich gabarytach oficjalnie zalicza się do kategorii tzw. zabójców światów. Gdyby taka kosmiczna skała uderzyła w Ziemię, mogłaby doprowadzić do końca naszej cywilizacji. Wszystko przez gigantyczne ilości pyłu, sadzy i siarki, które po zderzeniu trafiłyby do stratosfery, blokując światło słoneczne nawet na lata.
Europejska Agencja Kosmiczna podkreśla, że tak bliskie spotkanie z tak wielkim obiektem to rzadkość – zdarza się najwyżej raz na kilka lat. Ale dla miłośników astronomii to prawdziwe święto. Asteroida 1997 NC1 jest na tyle potężna, że do jej wypatrzenia nie będzie potrzeba profesjonalnego obserwatorium – wystarczy domowy teleskop lub dobrej jakości lornetka.
Jak i kiedy oglądać?
Jedyne, co może pokrzyżować plany obserwatorom, to jasny blask Księżyca. Pozostaje też trzymać kciuki za bezchmurne niebo, ale o to raczej nie musimy się martwić, bo najnowsze prognozy pogody pokazują fale upałów w Polsce i suszę, poza tym polskie miasta wpadają w śmiertelną pułapkę pogody.
Zobacz także
W 2022 roku odkryto kolejnego "zabójcę planet"
Dodajmy, że w 2022 roku naukowcy odkryli kolejnego "zabójcę planet". Asteroida została oznaczona jako 2022 AP7. Ustalono, że ma nieregularny kształt. Jej średnica waha się pomiędzy 1,1 a 2,3 km. To czyni ją jedną z największych znanych planetoid. Naukowcy z waszyngtońskiego Carnegie Institution for Science, którzy wypatrzyli ją na niebie, twierdzą, że należy do 5 proc. największych asteroid, jakie kiedykolwiek odkryto.
– Każda asteroida mająca wielkość powyżej jednego kilometra jest uznawana za potencjalnego "zabójcę planet" – powiedział "Guardianowi" Scott Sheppard, szef zespołu naukowców, który dokonał odkrycia.
– Ponieważ do Ziemi docierałoby znacznie mniej światła słonecznego, jej powierzchnia znacząco by się ochłodziła – mówił Sheppard. – Doprowadziłoby to do masowego wymierania, jakiego nie było na Ziemi od milionów lat – przyznał wówczas naukowiec. Podobnie byłoby w przypadku zderzenia 1997 NC1 z naszą planetą.




