
Służby ratunkowe w Skawinie (woj. małopolskie) prowadzą śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia, do którego doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Niepodległości. W piątek, 3 lipca 2026 roku, strażacy po siłowym wejściu do lokalu odnaleźli ciała czterech osób, w tym ośmiodniowego noworodka. Sprawa natychmiast trafiła pod nadzór policji oraz prokuratury.
W piątek po godzinie 15 funkcjonariusze z miasta Skawina (powiat krakowski) rozpoczęli interwencję na ulicy Niepodległości w związku z powiadomieniem ze strony mężczyzny, który nie mógł dostać się do mieszkania, w którym przebywały cztery osoby.
Według wstępnych ustaleń na miejscu zdarzenia przebywało młode małżeństwo wraz z dzieckiem oraz babcia noworodka.
Policja oficjalnie potwierdziła te informacje. Ofiarami tragedii w Skawinie są kobiety w wieku 59 lat i 27 lat, mężczyzna w wieku 35 lat i noworodek. Informacja została podana przez rzeczniczkę KWP w Krakowie, podkom. Iwonę Szelichiewicz, na antenie Polsat News.
Interwencja służb w Skawinie. Nie żyją cztery osoby
Jak przekazała w TVN24 rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie, Katarzyna Cisło, interwencja służb została podjęta po zgłoszeniu od mężczyzny, który nie był w stanie wejść do mieszkania.
Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że drzwi są zamknięte od środka. Zgłaszający nie mógł skontaktować się z osobami przebywającymi w lokalu, słyszał jednak dźwięk dzwonku telefonów należących do ofiar.
Służby w trakcie interwencji zostały zmuszone do wykorzystania sprzętu hydraulicznego zapewnionego przez straż pożarną.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Po wkroczeniu do mieszkania służby odnalazły w nim cztery ciała. Jak nieoficjalnie ustalił Onet, na ich ciałach znajdowały się obrażenia. W związku ze sprawą na miejsce przybył prokurator, który ustala przyczyny i przebieg zdarzenia.
Ustalenia RMF FM wskazują na zabójstwo suicydalne. Na miejscu działa grupa pod nadzorem prokuratora. Według doniesień policji pod wskazanym adresem od pięciu lat nie odnotowano żadnej interwencji policyjnej.
– Na tym etapie postępowania bierzemy pod uwagę i analizujemy wszystkie możliwe wersje zdarzenia. Dla dobra śledztwa nie ujawniamy szczegółów dotyczących ewentualnych obrażeń – przekazała rzeczniczka policji cytowana przez Interię.






