Saszetki nikotynowe w opakowaniu.
Amerykanie porządkują rynek nikotynowy. Polska szykuje zakaz, a USA potwierdza mniejszą szkodliwość Fot. Alexanderstock23.

Amerykański regulator przyznał popularnym saszetkom oficjalny status produktu o zmodyfikowanym ryzyku. Twarde dowody medyczne potwierdzają, że całkowite zastąpienie palenia papierosów tym wyrobem redukuje ryzyko zapadnięcia na groźne choroby.

REKLAMA

Podejście do praw konsumenta, informacji oraz ochrony zdrowia publicznego po obu stronach Atlantyku zaczyna się drastycznie rozjeżdżać. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) podjęła właśnie przełomową decyzję, przyznając saszetkom nikotynowym ZYN status produktów o zmodyfikowanym ryzyku (MRTP). Urząd oficjalnie uznał, że całkowite zastąpienie papierosów takimi saszetkami prowadzi do zmniejszenia ryzyka chorób związanych z paleniem.

Triumf nauki i prawo do informacji w USA

Decyzja FDA dotyczy aż 20 wariantów smakowych i pozwala producentowi na jasne komunikowanie dorosłym palaczom korzyści zdrowotnych. Oficjalny komunikat zatwierdzony przez urząd wprost wskazuje, że używanie ZYN zamiast papierosów wiąże się z niższym ryzykiem następujących chorób palaczy: raka jamy ustnej, płuc, chorób serca, udaru mózgu czy rozedmy płuc. Pozostaje pytanie, czy saszetki nikotynowe pomogą palaczom w skali całej populacji – amerykański regulator odpowiada na nie twierdząco.

"Celem przeglądu produktów o zmodyfikowanym ryzyku (MRTP) prowadzonego przez FDA jest zapewnienie pełnoletnim użytkownikom jasnych i opartych na dowodach naukowych informacji o względnej szkodliwości wyrobów tytoniowych, tak aby mogli podejmować świadome decyzje" – komentuje Bret Koplow, pełniący obowiązki dyrektora Centrum Produktów Tytoniowych FDA.

W USA obowiązuje restrykcyjne, ale pragmatyczne podejście Evidence-Based Regulation. Regulatorzy uznają tzw. risk-continuum (kontinuum ryzyka), w którym papierosy są klasyfikowane jako najbardziej toksyczna i szkodliwa forma konsumpcji nikotyny. W tym ujęciu mówi się wręcz, że to najbezpieczniejsza alternatywa dla palaczy – saszetki nikotynowe pozwalają dostarczyć nikotynę bez procesu spalania. Choć FDA zaznacza, że żaden wyrób nikotynowy nie jest w pełni bezpieczny, autoryzacja ta daje dorosłym palaczom potężne i zweryfikowane przez naukę narzędzie do zmiany nawyków.

Europa i Polska wybierają prohibicję

Zupełnie inna rzeczywistość regulacyjna panuje jednak na Starym Kontynencie. Choć saszetki beztytoniowe – aplikowane pod dziąsło – uwalniają nikotynę przez śluzówkę, nie wymagają spalania i drastycznie ograniczają ekspozycję na substancje toksyczne, europejskie rządy stawiają na twarde zakazy.

Francja i Holandia podjęły już decyzję o całkowitym wycofaniu ich ze sprzedaży. Warto przy tym pamiętać, czym różni się snus od saszetki nikotynowej – ten pierwszy, oparty na tytoniu, jest w UE zakazany poza Szwecją, podczas gdy beztytoniowe saszetki podlegają zupełnie innej klasyfikacji.

Podobny trend ku prohibicji rozwija się w Polsce. Ministerstwo Zdrowia notyfikowało do Komisji Europejskiej ustawę UD213, która zakłada bezwzględny zakaz sprzedaży saszetek nikotynowych o smaku innym niż tytoniowy. Dla polskich konsumentów oznacza to ograniczenie dostępu do alternatyw dla papierosów. W tym samym czasie ich amerykańscy koledzy otrzymują od państwa rzetelne, poparte badaniami argumenty ułatwiające porzucenie tradycyjnego dymu.