
W cieniu afery o przekazanie Patriotów Ukrainie pojawiły się wyniki nowego sondażu, w którym zapytano Polaków o ich opinie na temat pomocy wojskowej naszym wschodnim sąsiadom. Najwięcej osób wskazało, że jej skala była za duża.
Przypomnijmy, że stosunki polsko-ukraińskie są w ostatnim czasie wyjątkowo napięte. Wszystko zaczęło się od decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który oficjalnie nadał ukraińskiemu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA".
Później wybuchła kolejna afera, ale już między polskimi politykami. Wyszło bowiem na jaw, że Polska przekazała Ukrainie pociski Patriot. Pojawiały się głosy żalu – dlaczego o zgodę nie zapytano Sejmu, ale też oburzenia, dlaczego przekazujemy tak zaawansowany sprzęt militarny, choć w amerykańskich fabrykach są na niego długie kolejni (ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie). Dla prawicy był to kolejny punkt zaczepienia, aby dopiec rządzącym.
W odpowiedzi na zamieszanie szef MON potwierdził, że Polska przekazała Patrioty Ukrainie i ujawnił szczegóły tej decyzji oraz dane o wszystkich donacjach dla naszych wschodnich sąsiadów. Skala pomocy wyniosła ok. 16,5 mld zł.
Sondaż ws. pomocy Ukrainie
Na tle tych napięć pracownia SW Research przeprowadziła dla Onetu sondaż o pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ankietowani dostali pytanie: "Patrząc z perspektywy czasu, jak ocenia Pani/Pan skalę pomocy wojskowej udzielonej przez Polskę Ukrainie?".
Najwięcej, bo 44,8 proc. osób odpowiedziało, że "pomoc udzielona Ukrainie była zbyt duża". 38,2 proc. uznało, że "skala wsparcia była odpowiednia". Znaleźli się też i tacy, którzy stwierdzili, że Polska przekazała Ukrainie zbyt małe wsparcie wojskowe. Takich osób było 6,8 proc. A odpowiedź "trudno powiedzieć" wybrało 10,2 proc. badanych.
Zobacz także
Inny sondaż o Ukrainie też dają do myślenia
Ostatnio w naTemat pisaliśmy też o tym, że Polacy w sondażu wskazali winnego sporu z Ukrainą. Wówczas pracownia United Surveys zrobiła badanie na zlecenie Wirtualnej Polski o tym, kto ponosi główną odpowiedzialność za obecny kryzys w relacjach polsko-ukraińskich.
Większość wskazała, że to wszystko przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Dokładnie taką odpowiedź wybrało 56 proc. ankietowanych. Z kolei co piąty badany (20 proc.) uważa, że wina leży po obu stronach, a 19,7 proc. winą obarcza prezydenta Polski, Karola Nawrockiego. Zdania w tej kwestii nie ma 4,3 proc. uczestników badania.
W szczegółowych wynikach tego sondażu można było zauważyć, że ocena tej sytuacji jest mocno uzależniona od preferencji politycznych. Wśród wyborców partii rządzących (KO, Lewica, PSL, Polska 2050) 44 proc. wskazuje na prezydenta Polski jako głównego odpowiedzialnego za kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. 38 proc. respondentów z tej samej grupy wskazało, że winne są obie strony. Tylko 18 proc. postawiło na Zełenskiego jako głównego winnego.
Inaczej wyniki wyglądały wśród zwolenników opozycji. Aż 88 proc. z nich wini Zełenskiego, podczas gdy Karola Nawrockiego wymieniło zaledwie 3 proc. Natomiast z wyborców Konfederacji i Korony Polskiej nikt nie obarczył winą prezydenta Polski, a 92 proc. wskazało na Zełenskiego.




