
Miał być wieczór panieński w Chorwacji, a skończyło się na awanturze, o której słyszała już cała Polska. Oto bardzo dobitny przykład, jak na pewno nie powinno się zachowywać na pokładzie samolotu.
Pasażerowie lotu Ryanaira z Wrocławia do chorwackiego Zadaru zapamiętają swoje wakacje na długo, i to już na samym ich starcie. Wszystko za sprawą niedoszłego wieczoru panieńskiego, który zakończył się awanturą jeszcze przed startem maszyny.
Krzyki i wyzwiska na pokładzie samolotu. Wszystko udokumentowano na filmie
Kilka dni temu sieć obiegły nagrania z pokładu samolotu linii Ryanair, który miał wystartować z Wrocławia do Zadaru w Chorwacji. Cały proces wchodzenia na pokład mocno odbiegł jednak tym razem od standardowych procedur.
Na filmie, który szybko zyskał ogromną popularność w internecie, widać grupkę kobiet, które głośno się awanturują i rzucają w swoim kierunku wulgarnymi wyzwiskami. Z udostępnionych materiałów jasno wynika, że pasażerki wybierały się na wieczór panieński jednej z nich. Z krzyków można natomiast wywnioskować, że główną osią konfliktu był chłopak uczestniczki wyjazdu.
Na nagraniu widać, jak ostatecznie jedna z kobiet – według relacji świadków była to sama przyszła panna młoda – zostaje wyproszona z samolotu za swoje agresywne zachowanie. Świadkowie zdarzenia relacjonują również, że opuszczając pokład, kobieta miała napluć na inną pasażerkę. Według osób obecnych na miejscu cała sprzeczka rozpoczęła się jeszcze przed wejściem do maszyny.
Zobacz także
Komunikat Straży Granicznej. Kary i odwołane wakacje
Do całego zdarzenia odniósł się Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Z przekazanych informacji wynika, że funkcjonariusze otrzymali wezwanie do grupy agresywnych pasażerek na rejsie do Zadaru. Z tego powodu na pokładzie musiał pojawić się Zespół Interwencji Specjalnych Straży Granicznej.
Jak relacjonują służby, pięć obywatelek Polski zachowywało się niewłaściwie, wdawało się w kłótnie z resztą podróżnych, zakłócało porządek i całkowicie ignorowało polecenia wydawane przez załogę. Z uwagi na to, że kobiety wyglądały na nietrzeźwe, po wyprowadzeniu z maszyny w asyście mundurowych, poddano je badaniom. Wykazały one, że trzy z pięciu uczestniczek awantury były pod wpływem alkoholu.
Ostatecznie kłopotliwe pasażerki zostały ukarane mandatami. Najdotkliwszą konsekwencją całego zamieszania była jednak ostateczna decyzja kapitana samolotu, który wykreślił kobiety z listy podróżnych. Tym samym wyjazd na wieczór panieński do Chorwacji zakończył się dla nich jeszcze na wrocławskim lotnisku.
W swoim komunikacie Straż Graniczna przypomniała również o obowiązujących przepisach. To kapitan maszyny zawsze odpowiada za bezpieczeństwo w trakcie rejsu i ma pełne prawo odmówić lotu osobom, które to bezpieczeństwo lub porządek zaburzają. Służby ostrzegają, że takie zachowania, zwłaszcza po spożyciu alkoholu, wiążą się nie tylko z mandatami, ale też z natychmiastowym wykluczeniem z lotu i kolejnymi kosztami.
Ostatecznie można uznać, że całe to zdarzenie było i tak dość dogodną sytuacją, ponieważ tym razem pod wpływem alkoholu znalazły się pasażerki samolotu, a nie... jego załoga, tak jak w przypadku lotu linii British Airways, o którym pisaliśmy niedawno w naTemat.






