TOPR, Tatry, ratownicy
Turyści w Tatrach używali AI do wyznaczania trasy Fot. Shutterstock.com / Milosz Maslanka

Turyści często podejmują w Tatrach nieodpowiedzialne decyzje, a jeśli dodamy do tego jeszcze wsparcie ze strony sztucznej inteligencji, to otrzymujemy mieszankę wybuchową z góry już skazaną na klęskę. Ratownicy TOPR z pewnością na długo zapamiętają tę interwencję.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja, poza wieloma przydatnymi funkcjami, które potrafią ułatwić nam codzienne życie, niesie ze sobą także cały szereg zagrożeń – czasem zupełnie nie do pomyślenia. Zaczynają się one chociażby od wykorzystywania AI w roli terapeuty do porad psychologicznych, a kończą na – jak wynika z najnowszych doniesień z Tatr – szukaniu podpowiedzi na trudnych górskich szlakach, zamiast korzystania z tradycyjnej mapy.

Zamiast mapy w Tatrach wybrali Chat GPT

Tę nietypową sytuację rodem z filmu science fiction opisano na antenie stacji TVN24. Z relacji reportera wynika, że na początku lipca dwoje turystów z Litwy wędrowało po Tatrach, całkowicie opierając się na wskazówkach jednego z popularnych chatbotów. Zamiast sprawdzić mapę, podróżni próbowali przy pomocy algorytmów wytyczać sobie trasy i szukać skrótów na szlakach.

Szybko okazało się, że sztuczna inteligencja nie jest jednak najlepszym nawigatorem w górach. Jak przekazał dziennikarz, nietypowe podejście turystów doprowadziło ich do tego, że "pojawili się w bardzo trudnym, eksponowanym, taternickim terenie" i nie byli w stanie ruszyć się w żadną stronę. W tej sytuacji pozostawało im jedynie zadzwonić do centrali Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i poprosić o pilną pomoc.

Informację o tym nietypowym incydencie zamieszczono także na oficjalnej stronie TOPR. Z najnowszego wpisu dowiadujemy się o szczegółach niefortunnej wędrówki z nowoczesną technologią w tle, która wydarzyła się 4 lipca około godziny 16:24, jak podają ratownicy.

"Jednocześnie z rejonu Świnicy zatelefonowała do centrali TOPR dwójka Litwinów, którzy zapchali się w północną ścianę. Utknęli pod Niebieską Turnią w terenie wspinaczkowym. Jak się okazało chcieli skrócić sobie drogę do Pięciu Stawów korzystając z porad czatu GPT (!), który wskazał im przejście Świnicką Ławką. Wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani śmigłowcem" – poinformowali ratownicy.

Ewakuacja do Zakopanego i apel ratowników

Jak wskazano w TVN24, na szczęście warunki atmosferyczne i lotna pogoda pozwoliły ratownikom na poderwanie śmigłowca. Załoga TOPR szybko zlokalizowała Litwinów na skale. Turyści zostali bezpiecznie ewakuowani i przetransportowani bezpośrednio do Zakopanego.

Reporter stacji przypominał, że służby kategorycznie odradzają korzystania z jakichkolwiek narzędzi sztucznej inteligencji do nawigowania w takim terenie, ponieważ nowoczesne technologie wciąż nie są w stanie zastąpić wiedzy i doświadczenia. Bazować należy na prawdziwych przewodnikach tatrzańskich, którzy doskonale wiedzą, którędy najlepiej się poruszać, i potrafią rozsądnie dobrać trasę do umiejętności turysty. Mowa tu nie tylko o wynajętych fachowcach, ale również o pisanych przewodnikach.

A przypominamy, że to nie pierwszy przypadek w tym roku, kiedy turyści w Tatrach pojechali po bandzie. Dodatkowo TOPR zaznaczył, ze w samym pierwszym tygodniu lipca udzielono pomocy już 55 osobom.