
Polscy politycy nadal żyją wtorkowym video Mateusza Morawieckiego, w którym ten zasugerował, że będzie budował własny obóz na prawicy. Krzysztof Bosak uważa, że chaos w PiS to dobra wiadomość dla Konfederacji. Nie uwzględnia jednak wszystkich czynników.
Morawiecki opublikował 9-minutowe nagranie, w którym tłumaczy, dlaczego jego ruch Rozwój Plus jest tak ważny. Choć powiedział, że nie chce odchodzić z PiS, wiele wskazuje na to, że ostatecznie zostanie z partii wyrzucony.
Bosak widzi w rozpadzie PiS szansę
Chaos na Nowogrodzkiej prowokuje pytania o przyszłość prawicy w Polsce. PAP zapytała o tę kwestię Krzysztofa Bosaka. Jego zdaniem "Konfederacja jest gotowa do rywalizacji w każdej konfiguracji partii". Dodał, że "rozpad PiS otwiera perspektywę do zajęcia przez Konfederację pozycji numer jeden na prawicy". Trzeźwo zastrzegł jednak, że "na razie scenariusz rozpadu nie jest jeszcze przesądzony, dlatego za wcześnie na takie prognozy".
Z kolei we wpisie na X napisał, że "ta przedłużająca się awantura w PiS nie służy nikomu". "Przedłużanie tego spektaklu nie tylko przyprawia o ciarki żenady, ale robi coś znacznie gorszego: ośmiesza w oczach społeczeństwa, szczególnie jego młodszej części, cokolwiek nazywanego 'prawicą'. Jeszcze parę tygodni Waszych polemik i 'prawica' w Polsce będzie synonimem bandy jałowych, skłóconych i zgorzkniałych zgredów", ostrzegł.
Przypomniał przy okazji, że on i Sławomir Mentzen rozstali się z Grzegorzem Braunem w szybszy i bardziej zdecydowany sposób.
Bosak przywołał tu więc sytuację z początku stycznia ubiegłego roku, kiedy to sąd partyjny Konfederacji podjął decyzję o wyrzuceniu z ugrupowania Brauna. Poszło o planowany przez niego start w wyborach prezydenckich. Już jednak wcześniej wiele mówiło się o konflikcie wewnętrznym w "Konfie".
Co dalej z Morawieckim?
Wiele wskazuje na to, że w czwartek 23 lipca władze PiS podejmą decyzję w sprawie byłego premiera. Wcześniej postawiły jemu i jego ludziom ultimatum: mają zlikwidować Rozwój Plus. Jednocześnie we wtorek Morawiecki zadeklarował, że chce pozostać na Nowogrodzkiej. W tle robi jednak wiele, by go wyrzucono.
Jak podaje PAP członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie planują podpisać deklaracji o braku przynależności do tej organizacji. – My tych oświadczeń nie podpiszemy. Stowarzyszenia nie zlikwidujemy. Oczywiście ręczyć mogę tylko za siebie, ale zakładam, że nikt się nie wyłamie – powiedział PAP Krzysztof Szczucki, polityk PiS, były minister edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Zobacz także
Konfederacja wcale nie zyska?
Taki chaos tylko teoretycznie powinien wzmacniać Konfederację. W wypowiedziach jej polityków da się wyczuć już pewien triumfalizm. Sławomir Mentzen kpił w jednym z ostatnich swoich postów z tego, co dzieje się w PiS. Wiele jednak wskazuje na to, że robi tylko dobrą minę do złej gry. Podobnie jak – o wiele jednak bardziej wstrzemięźliwy – Bosak.
Morawiecki w swoim video wymieniał sukcesy swojego rządu: wprowadzenie 500 plus, obniżkę podatków, rozpoczęcie wzmacniania polskiej armii czy zerowy PIT dla młodych. Częściowo to postulaty, które mogą trafiać do wyborców "Konfy". Potencjalne powstanie partii Rozwój Plus może więc uderzyć w sojusz wolnorynkowców i narodowców, zabierając mu część głosów. Centroprawicowy Morawiecki będzie mógł walczyć częściowo o ten sam elektorat co Mentzen i Bosak. Szczególnie, że pamięć o jego "zamordystycznych" rządach w czasie pandemii COVID-19 powoli zanika.
Dla Konfederacji to tym większy problem, że w tle w siłę rośnie środowisko Brauna, które przy takich założeniach – "rozlaniu się" elektoratu na dwie partie – może wskoczyć nawet na trzecie miejsce na sondażowym podium – tuż za KO i PiS.




