Karol Nawrocki
Karol Nawrocki zawetował ustawę o osobie najbliższej. Screen: Youtube/Prezydent RP

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Wyjaśnił, że będąc strażnikiem Konstytucji RP nie może podpisać dokumentu, który zrównałby małżeństwo kobiety i mężczyzny ze związkiem partnerskim. W sieci zawrzało.

REKLAMA

W piątek 17 lipca Karol Nawrocki ogłosił w oświadczeniu wideo, że zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Prezydent przypomniał swoją obietnicę wyborczą, która dotyczyła statusu osoby najbliższej. Na reakcję zwolenników zmian nie trzeba było długo czekać.

Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej

– Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie, która ureguluje status osoby najbliższej. Zawsze jednak podkreślałem, że nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji przez pary homoseksualne – powiedział.

Jego zdaniem pomysł rządowy "niósł ideologiczną presję". – To, co do mnie trafiło, to nie są wyłącznie techniczne sprawy, które pomagają ludziom w dostępie do informacji medycznej i załatwianiu spraw w urzędzie. Te projekty tworzą nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień – dodał.

Jego decyzja nie jest zaskoczeniem. Jeszcze niedawno pisaliśmy, że Nawrocki ma w rękach los tysięcy Polek i Polaków. Już wtedy z Pałacu Prezydenckiego płynął jasny sygnał, że w tej sprawie Nawrocki stawia Polakom mur.

Reakcje na weto Nawrockiego. "Odwrócił się plecami"

Jak nietrudno było przewidzieć, politycy z obozu rządzącego zareagowali na to wszystko krytyką. "Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia" – napisał premier Donald Tusk.

"Zawetowanie ustawy o statusie osoby najbliższej w związku oznacza, że prezydent odwrócił się plecami do dwóch milionów Polek i Polaków żyjących w związkach nieformalnych", wskazała pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula.

"Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw – takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę" – skomentował wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Nawrocki woli być prezydentem partyjnych dogmatów niż wszystkich Polaków. To weto to brak szacunku dla Polaków, którzy żyją i wychowują dzieci w takich związkach. Łatwiej prowadzić wojny ideologiczne niż rozwiązywać ludzkie problemy", wskazywała zalety ustawy europosłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Udostępniła też video rzecznika rządu Adama Szłapki, który tłumaczył, że dokument miał "wzmocnić obywateli", uprościć im życie, a także "zwiększyć bezpieczeństwo oraz chronić wolność".

W podobne tony uderzył senator KO Adam Szejnfeld – jego zdaniem weto Nawrockiego to "decyzja, która dla wielu oznacza mniej bezpieczeństwa i mniej ochrony". "Prezydent Nawrocki właśnie upokorzył tysiące Polek i Polaków, powiedział im: 'Wasze rodziny są mniej ważne. Wasze życie mniej znaczy'. To weto jest hańbą. Nie dlatego, że zatrzymało jedną ustawę. Dlatego, że po raz kolejny pokazało tysiącom obywateli, iż we własnym kraju są traktowani jak ludzie drugiej kategorii" – napisał wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Co dokładnie wprowadzała ustawa o statusie osoby najbliższej?

Zgodnie z założeniami ustawy dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, która miała regulować takie ich wspólne sprawy jak np. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku. Wszystko uzupełniać miałyby testamenty obu z nich. Dla wielu par miały to być długo wyczekiwane związki nieformalne uregulowane przez państwo.

Projekt miał poparcie parlamentu, w którym większość ma koalicja rządząca. Przeciwna była oczywiście prawica. Niezależnie od losów samej ustawy, w polskich sądach od miesięcy postępuje transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Weto wpisuje się jednak w twardy kurs głowy państwa. Warto dodać, że Polacy oceniają prezydenturę Nawrockiego różnie – niedawno wskazali mu miejsce w prezydenckim szeregu.