
Polacy wciąż chętnie latają na wakacje do Egiptu. Muszą jednak pamiętać o tym, że od 1 sierpnia zmieniły się zasady wjazdu do tego kraju, a dokładnie system wizowy. O naklejkach w paszporcie można powoli zapominać. Teraz pojawiły się elektroniczne dokumenty i inne opłaty. Nowe zasady mogą też utrudnić wczasy all inclusive naszym turystom.
Egipt to kierunek od lat okupowany przez Polaków na wakacyjne wyjazdy. Ostatnie miesiące przyniosły jednak spore zmiany dotyczące podróży do tego kraju. Są dobre i nieco gorsze wieści. Na przykład niedawno otwarto aż 10 bezpośrednich połączeń z Polski na lotniska w Hurghadzie, Marsa Alam i Sharm el-Sheikh przez linie Wizz Air.
W międzyczasie było też spore zamieszanie z podwyżką cen wiz. Kolejne roszady nastąpiły 1 sierpnia 2026. Turyści od tego czasu muszą się liczyć z nową procedurą uzyskiwania wiz. Te tradycyjne, czyli wklejane do paszportów w formie naklejek, przeszły do lamusa. Zastąpiły je kody QR.
Nowe wizy do Egiptu. Naklejki zastąpią elektroniczne kody QR
Teraz zamiast pieczątki otrzymamy tzw. stempel komputerowy. To kolejny etap cyfryzacji obsługi turystów. Już wcześniej Egipt zmieniał zasady wjazdu, a nowe przepisy jeszcze w styczniu zapowiadały stopniowe znikanie papierowych kart z lotnisk. Elektroniczna wiza wpisuje się w tę samą logikę – mniej papieru, więcej danych zapisanych cyfrowo.
Aby taką wizę otrzymać, trzeba wejść na specjalną stronę internetową albo zrobić to za pomocą aplikacji, którą można znaleźć tutaj. Wniosek o wizę trzeba tam jednak złożyć wcześniej: najpóźniej 48 godzin przed planowanym lotem. Osoby, które nie załatwią formalności przed wyjazdem, mogą skorzystać z urządzeń dostępnych na lotniskach.
Jest to program testowy, dlatego nowe zasady obowiązują na razie wyłącznie na lotnisku w Kairze. Turyści muszą jednak być przygotowani na to, że w perspektywie najbliższych tygodni lub miesięcy zaczną one obowiązywać również w kurortach.
"Nowy system ma uprościć i przyspieszyć procedurę zdobycia wizy, redukując czas oczekiwania i zgiełk na lotnisku, zapewniając bardziej płynną, skuteczniejszą i wygodniejszą przygodę przybycia dla odwiedzających" – tłumaczy egipskie ministerstwo turystyki.
Zobacz także
Minusy nowych zasad wizowych
Dziennikarka naTemat Klaudia Zawistowska zwróciła uwagę na kilka minusów nowych zasad wizowych. Pierwszy problemem, który nie zadowoli turystów, jest kolejna podwyżka cen. Już od marca za wizę płacimy 30, a nie 25 dolarów. Wiza elektroniczna do Egiptu również kosztuje 30 dolarów i dochodzi do tego jeszcze "opłata administracyjna" w wysokości 6 dolarów.
Większym problemem niż pieniądze może dla niektórych okazać się sam proces pozyskiwania wizy. Nie wszystkie osoby, które latają na wakacje all inclusive, mówią po angielsku i są biegłe w korzystaniu z internetu. Dotychczas chętnie latały one do Egiptu, bo kupując wizę w okienku, nie trzeba było rozmawiać ze sprzedawcą. Później miały już natomiast opiekę rezydenta, więc czuły się bezpiecznie i w zasadzie nie musiały znać języka obcego, żeby móc spokojnie wypocząć.
"Nowe przepisy wymuszają zwłaszcza na starszych turystach proszenie o dodatkową pomoc" – zauważyła Klaudia Zawistowska. Wielu podróżnych być może zwróci się do krewnych, sąsiadów lub pracowników biur podróży z prośbą o wyrobienie elektronicznych dokumentów albo po prostu zmieni kierunek podróży, żeby uniknąć komplikacji. Te na pewno przysporzy fakt, że strona do wyrabiania elektronicznej wizy jest w języku angielskim.




